| « | następny » |
Dostała drugie życie
Pamiętajcie dorośli i dzieci, pośpiech na drodze, pasach, chodniku nie jest wskazany. Tym razem udało...
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.




















"2. omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;"
Jak samochod ma zielone światło, to pieszy nie ma pierwszeństwa. Tym samym nie masz racji, bo pieszy WYMUSZA pierwszeństwo. I w przypadku istnienia takiego nagrania, kierowca punto nawet zarzutów postawionych by nie miał.
ps. sory za potrójny post, ale to błąd przeglądarki.
a Toyota zdążyła się zatrzymać bo dopiero startowała spod świateł, a punto nadjechało z daleka.
Trzeba być totalnym idiotą, by tak wbiegać na przejście na czerwonym świetle, gdzie są trzy pasy ruchu. A potem bezczelni spadkobiercy nie chcą płacić za uszkodzenia samochodu!
a Toyota zdążyła się zatrzymać bo dopiero startowała spod świateł, a punto nadjechało z daleka.
Trzeba być totalnym idiotą, by tak wbiegać na przejście na czerwonym świetle, gdzie są trzy pasy ruchu. A potem bezczelni spadkobiercy nie chcą płacić za uszkodzenia samochodu!
a Toyota zdążyła się zatrzymać bo dopiero startowała spod świateł, a punto nadjechało z daleka.
Trzeba być totalnym idiotą, by tak wbiegać na przejście na czerwonym świetle, gdzie są trzy pasy ruchu. A potem bezczelni spadkobiercy nie chcą płacić za uszkodzenia samochodu!
Kierujący Punto nie mógł ominąć Toyoty w zgodzie z przepisami. Cytowałem wcześniej właściwy fragment PORD.
cwsm111
Przez przejście nie można m. in. przebiegać ani wchodzić przy czerwonym świetle. Na filmie piesi złamali oba przepisy.
Nie jestem odporny na wiedzę, wręcz przeciwnie - posiadam ją. Potrafiłem zacytować właściwe przepisy, czego nie mogę oczekiwać po rozmówcach. Co ma do tego powiedzenie o pluciu w twarz, nie rozumiem - ono dotyczy obrażania ludzi, a nie przyswajalności informacji. Interpretacja instruktora jest jaka jest, ma do niej prawo. Ciekawe, czego i jak uczy podopiecznych. Można znaleźć jednak różnych biegłych, którzy orzekną inaczej.
Co do hipotetycznego najechania - ciąg wydarzeń inicjują piesi, którzy wtargnęli na jezdnię. To oni ponoszą główną winę. Jednakże pozostali kierujący mają jechać się tak, aby nic się nikomu nie stało. Skrzyżowania i przejścia to rejony, gdzie należy zachować szczególną ostrożność. Na okoliczność wypadku powołuje się różnych biegłych, którzy określają również, jakie były możliwości jego uniknięcia. Przykładowo jadący z przodu zdołał się zatrzymać, więc jadący za nim też powinien. Nie zrobił tego, więc nie zachował należytego odstępu/prędkości. Niejednokrotnie okazuje się, że winę ponosi pieszy i najeżdżający.
Grundi
Jesteś odporny na wiedzę , jak ktoś będzie tobie pluł w twarz to powiesz że deszcz pada?. Weź nagranie i idź na komendę policji i poproś o ocenę jakiegokolwiek policjanta z drogówki (ja dałem do obejrzenia instruktorowi nauki jazdy) a potem komentuj .
A co by się stało jeżeli by zaistniała taka sytuacje że Toyocie ktoś uderza w tył a punto wyhamowuje i jemu też rozwala tyłek to kto jest winny , zrzuciłbyś na co na trudne warunki czy niedostosowanie prędkości do warunków jazdy , czy na inne czynniki.
Rybciak85 , nie warto, naprawdę , Po co psuć sobie zdrowie.
Ok - jasna sytuacja, same fakty: kierujący Toyotą hamuje na długo przed przejściem. Przyczyna zachowania nieznana (nie będę "gdybał", ale tak się robi przy wyjaśnianiu przyczyn wypadku). Bez gdybania nie można jednak orzec, czy decyzja o manewrze była prawidłowa. Kierujący Punto nie zachował ostrożności przed przejściem - ominął pojazd, który się zatrzymał przed przejściem. Popełnił bezspornie wykroczenie. Szczęśliwie nie doszło do wypadku.
Zamiast moich przeżyć wolisz zobaczyć hardkorowe certyfikaty z holiłódu?
No dobrze, wpuścił ich. Być może widział, że lecą jak barany i nie patrzą na jadące samochody. Ale niech będzie po Twojemu, zrobił to ze źle pojętej uprzejmości. Tylko co dalej? Inni kierujący zaczynają polowanie na pieszych? A co w sytuacji, gdyby to było skrzyżowanie i zamiast pieszego wtargnęła rozpędzona ciężarówka? Toyota zdążyła, Punto - nie, bo kierowca uznał, że zielone oznacza pierwszeństwo. Przed przejściem i skrzyżowaniem masz obowiązek zachować szczególną ostrożność. Zielone światło nie oznacza 100% swobody i bezpieczeństwa na drodze.
Nie jestem miłosiernym kierowcą i nie wpuszczam ludzi na jezdnię w podobnych sytuacjach. Pamiętam jak na egzaminie na prawko pod koła weszła mi dziewczyna. Nacisnęła wzbudzacz, ale światło się nie zmieniło, a ona nie patrząc wlazła. Tyle, że ja (być może też wskutek egzaminu) zachowałem ostrożność i przewidziałem jej działanie. Ja się zatrzymałem, ona przebiegła - ja zdałem, ona przeżyła.
Piesi nie mają pierwszeństwa, ale na przejściu się znajdują - oczywiście niezgodnie z przepisami (fachowo nazywa się to wtargnięciem na jezdnię). Musisz im wtedy ustąpić pierwszeństwa. Jak sobie to inaczej wyobrażasz - włączasz wycieraczki i dodajesz gazu?
kurde_faja
O winie kierowcy Punto zadecydowałby sąd. Pieszy wtargnął, ale kierujący nie zachował szczególnej ostrożności i omijał przed przejściem pojazd, który ustępował pieszym. Bazując na opinii biegłego (który orzekłby, czy kierowca miał szansę na reakcję), wydałby wyrok o niewinności lub współwinie.
Moim prywatnym zdaniem kierowca Punto miał dużo czasu na wykonanie manewru zatrzymania, zwłaszcza że pojazd na lewym pasie zdołał to zrobić.
A prawo jazdy mam i pewne doświadczenie w takich sprawach też.
Mylisz zagadnienia. Fiat musiał się zatrzymać (patrz pkt 2 w mojej poprzedniej wypowiedzi, dwa posty niżej). Zielone światło nie oznacza wolnej drogi tylko możliwość przejazdu za sygnalizator. Jeśli na przejściu/skrzyżowaniu znajdują się inni użytkownicy dróg, należy umożliwić im opuszczenie owego węzła (z braku czasu nie przywołam teraz konkretnego punktu z PORD). Nie można też w majestacie prawa rozjechać nierozważnego pieszego - popełnił wykroczenie, ale inni użytkownicy "muszą zachować szczególną ostrożność" (cytat z PORD). Jeśli widzisz, że kierowca na sąsiednim pasie - mimo zielonego światła - hamuje, możesz spodziewać się niebezpieczeństwa. Logika nakazuje się zatrzymać, ale kierowca to też był gapa i skupił się jedynie na sygnalizatorze, jako nadrzędnym regulatorze ruchu. Inna sprawa to odpowiedzialność finansowa - bezspornie do wypadku przyczynił się pieszy. Ale każdy powołany biegły sprawdza też, czy drugi uczestnik wypadku miał możliwość jego zapobiegnięcia. I tu kierowca Fiata by poległ.
Rzeczywiście, mój błąd:
"Kierującemu pojazdem zabrania się:
1. wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;"
Ale punkt dalej masz:
"2. omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;"
Czyli kierowca Fiata miał obowiązek się zatrzymać.
Wiem, że tu akurat głupie baby są - ale z tym filmikiem się nie zgodzę - w momencie kiedy ustąpił pierszeństwa - pozostali muszą zrobić to samo
@cwsm111
przecież cutujesz dokładnie to co napisałem - także wypij za moje zdrowie
I już się więcej nie napinam - pije browara, nie prowokować
zapodałem dodatkowo odpowiedni paragraf, choć by ktoś
potrącił i zabił... sąd orzeknie winę pieszego
@stachna
o jakich warunkach mówisz ? może obraz nie jest w hd
ale moim zdaniem warunki były bardzo dobre.
W naszej sytuacji mamy sygnalizację, która jakoby tutaj ma pierwszeństwo. Przytaczane przepisy o pierwszeństwie pieszego są gdy idzie on po pasach na osiedlu, IDZIE. Feel the difference
2. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi, na którą wjeżdża.
3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
1) wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;
stachna oddaj prawko jeżeli je niestety posiadasz.
punkt 1.
Wymienione przez ciebie przepisy są do przejścia dla pieszych bez sygnalizacji świetlnej lub bez pasów, to że znalazłeś przepis nie oznacza że pasuje do tej sytuacji .
Jakie niedostosowanie warunków? bo noc była ?ciemność nastała , nic tylko jeździć w dzień.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą