| « | następny » |
Co mi zrobisz jak mnie złapiesz - Kalendarz
Klasyka polskiego kina, a raczej jej fragment. Co jest ważniejsze od maski do malucha?
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.




















Ja to, proszę pana, mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę sie wieczorem. Śniadanie jadam na kolację. Tylko wstaję i wychodzę.
â No, ubierasz się pan.
â W płaszcz jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu?
â A...fakt.
â Do PKS mam pięć kilometry. O czwartej za piętnaście jest pekaes.
â I zdanżasz pan?
â Nie, ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i się nie zatrzymuje. Przystanek idę do mleczarni. To jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa. Mleko, wiesz pan, ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W Szymanowie wysiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny do Stadionu, a potem to już mam z górki, bo tak... w 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i jestem w domu, to znaczy w robocie. I jest za piętnaście siódma! To jeszcze mam kwadrans. To sobie obiad jem w bufecie, to po fajrancie już nie muszę zostawać, żeby jeść tylko prosto do domu. I góra 22.50 jestem z powrotem. Golę się. Jem śniadanie i idę spać.
A to rozumiesz ?
- Po pierwsze nie miesiąc, a 33 dni. I już się pan mija z prawdą.
- Ale ten pan...
- Zaraz, zaraz. Ja tu jestem gospodarzem - ja teraz mówię. Skoro tamten pan czeka 8 godzin na samochód, to kolejny dzień dla niego to 300 procent, no my na takie straty nie możemy sobie pozwolić. A pan czeka 33 dni, to dla pana 1 dzień zwłoki... no jakby nie liczyć... to jest 2, a dokładnie... 2 koma 348 procenta zwłoki. No na takie straty w gospodarce, to my jeszcze sobie możemy pozwolić
a nawet ludzie co niektórzy sie nie zmienili
tak za "komuny" jak i teraz "po komunie"
tylko teraz kalendarz zamieniono na cos innego
Precz z komuną!*
*należy wybrać poprawną, a następnie kliknąć kciuk po lewej.
Dziękuję.
To apel do ludzi ceniących polskie kino*...
*stare kino
Też chcę być fajny i napiszę komentarz o Paradoxxie! Haha ale tempa szczaua z ciebie kolo
gdybyś był Paradoxx81 to byś zrozumiał
Komunę po prostu trzeba było przeżyć, by to zrozumieć. Rozwijanie tego wcale nie uczyni tej (i innych) scen śmiesznymi.
Można tylko próbować objaśniać, że chodzi tu o wszechobecny niedostatek dóbr, przy jednoczesnym marnowaniu tego, co już jest.
Ludzie chcieli po prostu mieć coś, czego nie mają inni, a każdy miał raczej po równo (za wyjątkiem "kacyków") - takie same meble, takie same telewizory (o ile w ogóle miało się szczęście, lub bardziej znajomości, by je zdobyć). Gość przywiózł jako łapówkę kalendarze zeszłoroczne, które okazały się takim hitem, że mechanicy rzucili się na nie tak, że naprawili mu ekspresowo samochód. Inny, zwykły obywatel, musiał czekać kolejny miesiąc na naprawę.
To przerysowana scena, ale mniej więcej tak było.
Nawiasem mówiąc filmy Barei po premierze nie były raczej hitami. Dopiero z perspektywy czasu widzimy jak wiele prawdy (ubranej w satyrę) zawierały.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą