| « | następny » |
Jak rozpoznać dobrą restaurację?
Adam Gessler tłumaczy dlaczego nie jada w knajpach, gdzie nie ma rosołu, a potem zdradza jeszcze inne tajniki rozpoznania dobrej restauracji.
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.




















z dyskusji jasno wynika, ze on pyta czy maja w ogole rosol w kuchni, a nie czy jest w karcie.
Czepiasz się topika77 za jedno sławo a sam nie masz bladego pojęcia o co chodzi. Poczytaj sobie np artykuł z przekroju http://niniwa2.cba.pl/zaklete_rewiry_gesslerow.htm to zobaczysz co to znaczy "interes gastronomiczny" A ludzi takich jak ja i topik77 irytuje ten pan bo jest zwykłym celebrytą i wypowiada się jak by zjadł wszystkie rozumy a uwierz mi są w Polsce ludzie, którzy prowadzą restauracje z pasji a nie tylko z chęci zysku i takie napinanie się mi tylko ciśnienie podnosi. A jeżeli jest taki genialny to życzę mu, żeby jego, przecież najlepsze, restauracje znalazły się chociaż w top-100 najlepszych na świecie.Ale teraz jak się napinam więc idę sobie obejrzeć jakieś nowe śmieszne filmiki.
Miło człowieka z pasją posłuchać i niech sobie gestykuluje ile chce.
Może nawet i prawda, ale chodziło mi raczej o to, że nie znam nikogo w branży (może mało ludzi jeszcze znam) kto by kupował sam glutaminian i dodawał do swoich potraw. Wydaje mi się, że ten pan troszkę przesadza - coś na zasadzie u konkurencji jest blee a u nas super zdrowo. Ciekawe czy cole i alkohol podaje w swoich restauracjach? Przecież tam to już jest cała tablica Mendelejewa;) A jakie niezdrowe:)
Tylko co to jest ta "Mikrabela", o której ten Pan cały czas wspomina?
Idę zalac diabolo pomidoro bo woda wrze w czajniku.
Od setek lat kuchnia dalekowschodnia wykorzystywała jako składnik potraw wodorost listownicę japońską (Laminaria japonica), znany jako kombu. W 1908 roku japoński uczony prof. Kikunae Ikeda wyizolował z listownicy związek chemiczny nadający jej niepowtarzalny smak â kwas glutaminowy. Smak ten nazwano umami. Niedługo po odkryciu rozpoczął produkcję przyprawy, będącej oczyszczonym glutaminianem sodu, która znana jest na Wschodzie jako Aji-no-moto (czyli "istota smaku").
Ale może Pan Gessler rzeczywiście przedawkował bo objawy by się zgadzały:
Glutaminian sodu bywa uznawany za przyczynę tzw. syndromu chińskiej restauracji â choroby związanej z nadmiernym spożyciem glutaminianu sodu lub nadwrażliwością na niego. Objawy to zawroty głowy, palpitacje serca, nadmierna potliwość i uczucie niepokoju, notowane po spożyciu posiłku w azjatyckich restauracjach.
Nie to chciałem powiedzieć. Zgadzam się z nim w trzech kwestiach - restauracja, która nie robi zup z wywaru, podaje zupy z paczki i używa mikrofali to nie knajpa. Ale napinanie się, że przypraw typu vegeta się nie podaję jest bez sensu. Jakoś Pani Gessler używanie przypraw Prymat jakoś nie przeszkadza (widać dostaje kasę). Wszystko zależy jaki typ restauracji chcesz prowadzić -jeżeli klienta stać i ma czas by spokojnie posiedzieć wtedy można szaleć, ale jak ktoś przychodzi zjeść w godzinę i nie chce zapłacić za danie >50 zł to nie przesadzajmy. A Panu Gesslerowi radzę przeczytać https://secure.wikimedia.org/wikipedia/pl/wiki/Piec_konwekcyjno-parowy . I jeszcze jedno - nie każda restauracja używa takich piecy, bo nie każdą na nie stać. A co do pani, która w programie wypowiada się apropo bemarów też radzę zorientować się najpierw w temacie a później coś mówić. I może na koniec jeszcze dodam, że jeżeli Pan G jest takim mistrzem restauratorstwa (raczej samozwańczym bo w środowisku raczej nie) to nie mogę się doczekać kiedy w Polsce otworzy jakąś restaurację, która zabłyśnie w światowych rankingach. Albo chociaż jedna gwiazdka michelin
Skąd oni wiedzą że ja akurat chcę zupę skoro mogłem sobie zjeść w domu obiadek a przyjść na kolację albo zjeść samą zupę bo mam wyśmienitą w domu a tu jest wyśmienite drugie danie
nie nadaje się!
http://www.youtube.com/watch?v=1ataaLlHWms
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą