| « | następny » |
Poprawna angielszczyzna z urzędniczych ust
Życie miejskiego urzędnika pracującego w komisji przetargowej nie jest niestety usłane różami. Przekonuje o tym przypadek pewnej sympatycznej starszej Pani, która pewnie uczyła się w szkole tylko niemieckiego.
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.















Bo wiecie - wcale nie ma kursów, korepetycji czy wszechobecności tego języka w dzisiejszych czasach.
Nie można się nauczyć chociażby poprawnej wymowy? Nikt jej nie każe znać 16 czasów czy gramatycznych fanaberii.
Otóż można ale po co.
W moim miejscu zatrudnienia (budżetówka) mieliśmy babkę, która do niedawna (ok 1-2 lata temu) pisała na maszynie do pisania, bo komputery ją "przerastały".
Wszystko można się nauczyć ale się osłom nie chce i ZA TO babka na filmiku słusznie jest wyśmiewana, szczególnie, że jest na takim a nie innym stanowisku.
Nie masz racji, w małomiasteczkowej Polsce nadal ważne są układy, a fachowość jest tylko mile widziana.
Spoko nie sraj żarem dobrze piszesz popieram, jak zajmuje się wysokie stanowisko w administracji MUSISZ mieć do tego kwalifikacje jak nie masz to do domu i skarpety zaszywać. Proste. Zresztą tak jak pisałem teraz jest tak ciężko dostać się na najniższe stanowiska w budżetówce bo każdy ma gigantyczne wymagania a taka kobieta tylko pokazuje dwulicowość ludzi, którzy decydują o naszym losie.
zdażyło ???????
tak się unosisz znajomością angielskiego a polskiego do końca nie znasz
O bosz, o bosz o bosz... to teraz wyobraź sobie lekarza starszej daty, który stosuje przestarzałe i wręcz niebezpieczne metody leczenia. Bo tego go nauczyli w szkole!
Czasy są takie, że cały czas trzeba podnosić kwalifikacje - trzeba znać się na obsłudzie komputera, trzeba szlifować języki, zmieniają się przepisy i procedury, więc je też trzeba by poznać. I wiek tu nie ma nic do rzeczy, na naukę nigdy nie jest za późno, a angielski to nie chiński - ta pani ma z tym językiem dość dużo styczności na codzień.
Poza tym... no litości, nie można było przed tym wystapieniem poprosić kogoś o pomoc, żeby np. podpowiedział jak to należy czytać aby się nie osmieszyć? Zapisac sobie tego fonetycznie? :/
Twarda babka ^^
Ogólnie to cholerny wstyd i nic więcej.
Ostatnio w Holandii byłem to normalnie szok - pozytywnie oczywiście.
W każdym sklepie, kasie biletowej, przechodnie jak pytałem o drogę - wszyscy znali angielski i naprawdę nie zdażyło mi się abym trafił na kogoś kto nie rozumiał angielskiego. Może szczęście miałem, ale widać ze na zachodzie ludzie znają ten język. A tu taka biurwa na urzędniczym stanowisku robi z siebie pośmiewisko.
Ty chyba nie wiesz jakie są realia?! Ja mam magistra moja żona magistra, znajomi tak samo ale gdy stajesz do konkursu o stanowisko urzędnicze najniższego szczebla masz test na 2 godz składający się z pytań z wielu dziedzin i niestety nie dostaniesz się no chyba, że wcześniej znasz pytania. Sprawdź wystartuj na stanowisko urzędnicze w swoim mieście zobaczysz jak rozległą wiedzę musisz posiadać!!!!! A ta Pani nie zna nawet angielskiego! I dalej pracuje.
"@MeshLonghair Twoja stara zapewne zapierdala po angielsku, niemiecku, francusku, rosyjsku oraz tajsku! "Starsza Pani lub każdy inny obywatel naszego kraju obejmujący takie lub inne stanowisko nie ma obowiązku znać języków obcych i może sobie czytać oryginalny tekst tak jak jest on napisany. "
Nie wiem, na jakim stanowisku jest ta pani, ale myślę że jest doświadczoną urzędniczką. Możliwe nawet, że nieźle wykształconą w swojej dziedzinie.
Więc spadać kmioty po gimnazjum, co szpanują że wiedzą jak się słowa wymawia i nic poza tym.
Pozdrawia pan doktor.
|-/
Żeby na piątki... to chyba trzeba było specjalnie błędy robić. Ja tam z dyktand zawsze szóstki miałem, a nigdy się specjalnie nie uczyłem zasad ortografii.
nie zrozumiałeś mnie.
"Mają ją wy***ć z pracy tuż przed emeryturą, bo jakiś młody nie ma pracy? Stary człowiek, to według ciebie gówno, a nie obywatel?"
mają jej nie wystawiać na takie stanowiska, na których sobie nie radzi i się ośmiesza. nie interesuje mnie jej wiek. nie wiem czy jest tuż przed emeryturą. może jeszcze jej z 10 lat pracy zostało?
interesuje mnie to, by pracownik prezentował pewien poziom, adekwatny do pełnionego stanowiska. niezależnie od wieku, płci etc.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą