| « | następny » |
Lucky Louie - Rozmowa w restauracji
Myślisz, że fundamentem małżeństwa jest miłość? Baaaardzo się mylisz, nawet nie wiesz jak...
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.











Boli
- Z całą pewnością.
- Czy mogę przyjąć zamówienie?
- Jedną chwilkę.
- Podwójnego cheeseburgera z bekonem i...
- Nie zamawiaj tego. Zamów coś zdrowego.
- To jest restauracja.
- Czy to znaczy, że musisz zatykać sobie tętnice tłuszczem?
- Jeśli mi smakuje, to tak.
- Louie, serce ci eksploduje. Weż sobie pieprzoną sałatkę z młodych warzyw.
- A może zamówisz za mnie? A potem sama to zjesz? I na koniec nasrasz mi do ust.
- Daj nam jeszcze chwile.
- Może to nie był najlepszy pomysł. Jezu Chryste. Ty i ta twoja nienawiść. Nie tylko ty nienawidzisz.
- Co? Ty też mnie nienawidzisz?
- Czasami. Dziwi cię to?
- Sama nie wiem. Ale jak usłyszałam, jak to mówisz... Boże! Co robisz z tą nienawiścią?
- Chowam ją w sobie i pozwalam, żeby miażdżyła moje klejnoty.
- Czyli nienawidzimy się i jesteśmy małżeństwem.
- Jak to się stało?
- Pamiętam, że kiedyś było tak miło. Wtedy, gdy zaczynaliśmy się spotykać.
- Wtedy było miło. Ale nie na pierwszej randce.
- Boże, nie. Ona była fatalna.
- Koszmar.
- Pojawiłeś się w idiotycznym ubraniu i zabrałeś mnie do gównianej kawiarni.
Śmierdziałeś. I nie słuchałeś, jak mówiłam do ciebie. Przez cały czas mnie ignorowałeś.
Przez okno patrzyłam, jak odchodzisz i myślałam sobie: "Jezu, nienawidzę tego faceta." O mój Boże. Nienawidziłam cię od samego początku.
- Ja czułem to samo!
- Serio?
- Tak. Pamiętam, jak przyszedłem po ciebie, spojrzałaś na mnie z dezaprobatą. A kiedy poszliśmy do restauracji, zachowywałaś się wyniośle. A potem opowiadałaś te kurewsko długie historie, których nie dało się słuchać. I pamiętam, jak wychodziłem od ciebie,
to myślałem sobie: "Boże, jak ja nienawidzę tej zdziry."
- Czyli zawsze się nienawidziliśmy.
- Tak.
- Czy to nie jest żle?
- Nie, to bardzo dobrze. Bo wszystkie małżeństwa nienawidzą się. Nie udaje się przetrwać tym, które nie potrafią z tym żyć. Ale my potrafimy, bo od początku nienawidzimy się,
ale mimo to zdecydowaliśmy się być razem.
- Tak, to prawda. Zbudowaliśmy małżeństwo na nienawiści.
- Dlatego też przetrwa wieki.
- Słuchaj Wieczorem, jak wrócimy do domu, zerżnę cię tak, że ci cycki odpadną.
Musisz być nieżle spięty siusiak jak Cie takie rzeczy denerwują ;) ;P Ludzie zwykle wypisują fragmenty które ich rozbawiły albo zirytowały. Myśle że funkcję popisową to ma raczej kiepską. Jeśli nie zauważyłeś z polskojęzycznych też cytują.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą