| « | następny » |
Najbardziej kontrowersyjna droga w Belgii
Czym zasłużyła sobie na to miano i dlaczego tak bardzo nienawidzą jej kierowcy?
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.

















Podam przykłady które ty zrozumiesz.
Latem korony dają cień i słońce nie oślepia kierowców.
Zimą osłaniają drogę przed nawiewającym z okolic śniegiem.
Pozwalają zauważyć ostry zakręt.
etc.
To se odpowiedziałem po miesiącu...
Jeśli obawiasz się kwestii wycinki drzew w kontekście usuwania dwutlenku węgla z atmosfery, czy nie daj Boże globalnego ocieplenia, wiedz że na to pierwsze mają marginalny wpływ, co i tak w sumie nie ma znaczenia bo to drugie ma znikome podstawy naukowe (mniej więcej na poziomie yeti).
@onaira -> Prędkość ma znaczenie tylko jeśli dojdzie do niej jakiś inny problem (z wyjątkiem utraty przyczepności na zakręcie, gdzie ma kluczowe znaczenie). W większości wypadków na polskich drogach są to - stan dróg, gwałtowne wykonanie manewru wyprzedzania, wykonanie tegoż manewru przy znikomej widoczności, kontynuowanie wyprzedzania poza wszelkie granice rozsądki, dekoncentracja kierowcy (czy wynikająca z chwilowego czynnika w stylu płaczące dziecko czy polanie się napojem, czy bardziej fundamentalnej przyczyny - np. niewyspania, przyjmowania leków czy alkoholu) czy wreszcie fatalny stan prowadzonego pojazdu.
Z mojej obserwacji (a wypadki widuje bardzo często z racji wykonywanego zawodu) połowy zdarzeń można byłoby uniknąć zaostrzając lub wręcz po prostu egzekwując utrzymywanie pojazdu w dobrym stanie technicznym. Kolejnym problemem jest zachowanie kierowców wynikające z zerowego komfortu jazdy... Trudno oczekiwać, że ktoś który przez ostatnie 5 godzin przejechał 250 kilometrów, a ma jeszcze 100 do przejechania będzie wypoczęty czy spokojny. A wtedy pojawiają się zachowania w stylu 'jeszcze tego tira i będzie wolna droga' (a że jedzie Pandą 1.1 czy 25-letnim Passatem załadowanym po sufit...).
Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze nagminne wymuszanie pierwszeństwa, zachowywanie odstępu mierzonego w milimetrach czy zwyczajna złośliwość przejawiająca się jazdą przy osi jezdni, a nie jej prawej krawędzi (co z kolei jest wynikiem kompletnego braku szkolenia w zakresie jazdy poza terenem zabudowanym na kursach).
Sama prędkość ma ten minus, że jeśli przywalimy w drzewo jadąc 180 km/h nasze szanse są raczej nikłe (chociaż paradoksalnie znam sytuacje w których zarówno kierowca jak i pasażerowie wychodzili z takich kolizji z relatywnie lekkimi urazami - zależy jak, czym, w co, pod jakim kątem i tak dalej...). Z drugiej strony jeśli będziemy jechali całkowicie zgodnie z przepisami (czyli te 90 poza t. zabudowany) to nasze szanse na przeżycie zderzenia czołowego są jeszcze niższe. Równie skutecznie można zginąć jadąc 50-tką (zwłaszcza jadąc małym samochodem - polecam elementarną wiedzę z zakresu zderzeń sprężystych).
Osobny akapit warto napisać o samobójcach jeżdżących samochodami z poduszkami bez pasów... W takiej sytuacji nawet relatywnie mała stłuczka może skończyć się śmiercią, kalectwem lub koniecznością 'załatwienia sobie' kilku wizyt u chirurga plastycznego.
W sumie można by tak pisać przez kilka godzin, ale policja i tak będzie tylko łapała ludzi na radar. Bo to najłatwiej udowodnić (stanu technicznego - poza bardzo oczywistymi sprawami - sprawdzić nie można, stan kierowcy - poza alkoholem i narkotykami - nie ma znaczenia wg. naszych kochanych prawodawców, stan i projekt dróg, czy wyszkolenie jest jakie jest i wszyscy mają to gdzieś... i tak dalej).
xD
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą