| « | następny » |
Jak poniżyć mistrza Aikido?
Zestawienie mistrza Wrestlingu i mistrza Aikido może mieć zaskakujące rezultaty.
1042 |
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.




















dodam coś od siebie do tego :)
Ad.2
w Aikido Nishio dawanie w pysk to norma :) znaczy się atemi - jest tam kładziony na to nacisk co sprowadza nas też do
Ad.4
co do uderzeń w pysk to masz rację, aczkolwiek mój Sensei i tak takie techniki robi dla nowych :) a co masakra musi być :D :x
Poza tym wszystkie techniki typu "łapanie za rękę" i dalej poruszanie się mają swoje odniesienie do uderzeń itp.
Trzymanie "za rękę" hehe uczy dystansu, zejść z lini ataku, gdzie i kiedy wykonać atemi itp. itd.
Osobiście trenowałem Aikido przez 7 lat (i dalej bym to robił gdyby nie kontuzje). Także pozwólcie, że sie wypowiem...
1. Przydatność Aikido na ulicy- bardzo przydatne, pod warunkiem, że będą was atakowali mieczem samurajskim, albo kijem o długości 1,28m i całkiem przypadkiem też będziecie mieli taki kij O.o Mój trener zawsze jak ktoś przychodził na pierwsze zajęcia, mówił: "jak przyszedłeś sie nauczyć bić, to 200m stąd mój znajomy prowadzi Krav Magę i ma nawet taniej..." (swoją drogą- dlaczego w filmiku to zapasy, a nie np. Krav Maga?). Aikido to nie kurs samoobrony! Natomiast jak ktoś trenuje np. 6-7 i więcej lat np. po 4-5 razy w tygodniu to jest w stanie uchronić się przed "daj fajkę", albo innym tego poziomu osobnikiem. I nie mam na mysli używania konkretnych technik Aikido, tylko bardziej pewnego sposobu poruszania się i pewnych nawyków... I tak przechodzę do...
2. W Aikido nie można dać w pysk- a dlaczego nie? Ponieważ z definicji nie mogę zrobić krzywdy i mam go unieszkodliwić. No na macie nie dam nikomu w mordę, co nie znaczy, ze z kimś się szarpiąc na ulicy też mu nie dam jak zobaczę, że mam taką możliwość. Na moich treningach trenowało się też pewną świadomość. I jak ktoś się odsłonił, to należało lekko klepiąc w odsłonięte miejsce uświadomić, że się nie pilnuje.
3. Aikido- sztuka uniku. Jak najbardziej. Co w tym złego? I to w obu przypadkach- atakujący (na nim będzie robiona technika) też się uczy jak się zachować podczas tego jak ktoś mu ręce wykręca. I niejednokrotnie chroni go to przed poważną kontuzją. Dlatego Aikido w oczach laika wygląda jak teatrzyk, szopka, taniec. Uwierzcie mi, nie raz, nie dwa razy w tym teatrzyku- po prostu inaczej się nie da, bo by mi ręce połamali...
4. Jeszcze jedno- często się pojawiają drwiny pt. "co za bezsens- atak to złapanie za rękę albo zamach jak mieczem". Pierwsze techniki obronne przed kopniakiem, czy uderzeniem w pysk sie pojawiają na poziomie chyba 2 kyu. Czyli po 4-5 (bliżej 5) latach ćwiczeń. Nie wierzę, by ktokolwiek z tych co się tu wypowiadają i najeżdżają na Aikido dotarł do takiego poziomu...
W maksymalnym naciągnięciu sztuką walki przez unik i jego wykorzystanie.
Co oczywiście nie wyklucza tego, żeby aikidoka komuś z sierpa nie zayebał. Po prostu sierp nie wlicza się do aikido.
Ja osobiście preferuje gaz pieprzowy domowej roboty mojego taty. Pistoletu do samoobrony nie chciał mi dać :(
ot i cała filozofia
f/d
gratulacje wygrałeś kija w dupie! A nie chwila, ty go już masz...
Chyba się zesrałeś,
nigdy nie słyszałem podobnych bzdur.
Aikido najlepszą sztuką walki?! Chyba u ciebie na osiedlu.
a ten klip wygląda jak prosta zabawa dwóch kolesi :P i tyle
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą