| « | następny » |
O legalizacji marihuany w polskim sejmie
Poseł Ruchu Palikota ze stowarzyszenia Wolne Konopie odważnie mówi o tym, co w zasadzie wszyscy wiedzą.
1021 |
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.


















2. no dobra, ale naukowo udowodnione jest też że do odzwyczajenia się od soli potrzeba 3 dni, od cukru 3 miesiące, patrz ilu mamy ludzi otyłych... od trawy... oczywiście można to rzucić od razu, ale nie każdy to potrafi, patrzysz na swój przykład... cóż skromna pula jak sam powiedziałeś:)
to Ty napisałeś o toksyczności kawy stawiając ją poniżej konopii, ja uwielbiam ten napój, do czego pijesz??
3. i duża grupa ludzi która tak nie uważa, byłeś na AA?
4. są niepotrzebne, ja nie porównuje marihuany z: wodą, solą, kawą, Ty to robisz... ja uważam że jest to używka i jest to narkotyk, psychoaktywny, od którego wiele osób jest uzależnione choć nie chcą tego robić, robią to bo muszą. psychicznie. znam takich przypadków co najmniej 4. to już mnie przekonuje do uzależniającego działania thc. i znowu mówisz o jakiś rzeczach nie związanych, jakie przemywanie fel w furze?? o czym rozmawiamy, po co takie przykłady? nie podchodzę do Ciebie jak do idioty, a Ty udowadniasz że nie potrafisz ludzi traktować równo, tylko o tym piszesz czym zabijasz swoje argumenty... dostrzegasz to?
i dalej będę uważał że nie rodzimy się równi, nazwij to jak chcesz, znowu wjeżdżając mi w drugiej osobie, co świadczy o tym że nie umiesz dyskutować, bo od początku do końca: są silniejsi i słabsi, mądrzejsi i głupsi, ładniejsi i brzydsi(obal mi teorię ewolucji tu i teraz, która już nie jest teorią tylko faktem swoją drogą), nie jesteśmy równi i cokolwiek byś nie powiedział nigdy nie będziemy, takie życie, bo Ci słabsi nigdy tego nie przyznają, a silniejsi będą i tak musieli im pomóc tak żeby nie wiedzieli, a z tym podejściem co prezentujesz, zostawiasz osoby, którym mógłbyś pomóc na pastwę ich ewentualnej niedoli, która nie jest ich winą bo np. nie są w stanie osiągnąć tyle co Ty. to jest co? skrajna prawicowość? nie powiedziałbym...
Nie ma udowodnionego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy spożyciem thc a czyjąś śmiercią. To jest (niestety dla Ciebie) fakt naukowy.
Natomiast istnieją naukowo udowodnione związki przyczynowo-skutkowe pomiędzy np. wąchaniem kleju a śmiercią, piciem alkoholu a śmiercią, czy paleniem papierosów a śmiercią.
@2. Pffffff... Jasne. Bo co? Bo tak twierdzisz? Na podstawie czego? Własnych doświadczeń? To dość skromna pula.
Wyobraź sobie, że istnieją ludzie (sam się do nich zaliczam), którzy palili dzień, w dzień przez 3 miesiące, po czym bez problemu odstawiali (robiłem w Holandii za studenckich czasów). Ostatni raz styczność z marijuaną miałem... Ponad rok temu. Byłem przejazdem w Amsterdamie.
A z kawy nie zrezygnuję choćbyś miał mnie pobić.
Twoja podatność na uzależnienia NIE JEST ogólnie obowiązującą normą.
@3. I jest niemała grupa ludzi, która właśnie tak uważa. Często można ich spotkać na meetingach AA.
@4 A jakie to ma znaczenie czy są potrzebne, czy nie? To dam Ci inny przykład - nie tak dawno byłem na pogrzebie kumpla z roku. Zapił się. A teraz możesz napisać, że alko jest potrzebne do przemywania fel w furze.
I owszem mylisz się. Rodzimy się równi i równi umieramy. Nie ma wyjątków. A jeżeli chcesz się "opiekować ułomnymi" wbrew ich woli to jesteś cholernym faszystą (nazistą, komunistą - do wyboru). Z nieznanych mi przyczyn uważasz się za "lepszego", który "wie" co jest dla innych najlepsze. A to budzi mój najgłębszy niesmak.
1. ale odnotowano przypadki śmierci, w tym samobójstw po,
poza tym alkohol ma to do siebie, że jak przedawkujesz to często zwrócisz i będzie po problemie,
a mi się zdarzyło "przepalić" i rzygałem, organizm ma taką reakcję obronną, ale się tego w ten sposób nie pozbędzie,
nie będę się sprzeczał co do toksyczności, nie wiem...
ale wolę kawę z rana niż blanta, jakoś lepiej się pracuje
2. marihuana uzależnia mocniej psychicznie niż kawa czy sól,
poza tym znowu wpływ na funkcjonowanie, to że sobie przesolisz jajecznicę nie zmieni reszty Twojego dnia, a zapalenie owszem, i to jest problem w połączeniu z uzależnieniem psychicznym,
nie uważam żeby jakimkolwiek argumentem było podawanie przykładów substancji niepsychoaktywnych i porównywanie tego, sól jest potrzebna człowiekowi, thc nie:)
Nie opierałbym swojego poglądu na filmie, i wiem jak wygląda odstawienie np. papierosów z własnego doświadczenia, widziałem, ale nie wiem, jak wygląda odstawienie alkoholu. I powiem Ci tyle: jak chcesz to fizyczne uzależnienie jest mniejszym problemem. Ale oczywiście w tym miejscu unosisz się i piszesz jadąc po mnie żebym jak to nazwałeś "załapał". Czego nie życzę sobie w dyskusji.
3. Ja tak nie uważam i wiele osób też nie
4. A widzisz, ale jednak nie pieprzenie głupot, bo samochody, są nam raczej potrzebne do rozwoju cywilizacji i życia, a blanty nie, więc znowu Twoje argumenty są na dla mnie są pokroju porównywania soli z thc
I znowu jedziesz mi w drugiej osobie. Naucz się dyskutować bez obrażania. Bo jest to coś czego nie powiedziałbyś mi w twarz. Więc nie pisz mi tego przez internet. Zostańmy przy opiniach.
Może trochę też źle się wyraziłem. Ale im dłużej żyję tym bardziej zdaję sobie sprawę, że nie jesteśmy równi. Popraw mnie jak się mylę. Niektórym jest potrzebna pomoc innym nie. Niektórzy poradzą sobie z używkami inni nie. Z czego wynika, że ludzi trzeba w jakimś stopniu kontrolować bo to wszystko ***nie. Oby jak najmniejszy, ale jednak.
Jeżeli chodzi o toksyczność, to konopie są bezpieczniejsze od kawy.
Odsyłam do raportu WHO z 1996 roku nt. szkodliwości używek.
@2. Każdy narkotyk (a i wiele używek - np. kawa, czekolada, cukier, sól) uzależnia psychicznie. Alkohol, nikotyna i heroina także. Tyle, że te ostatnie uzależniają TAKŻE fizycznie. Twój organizm nie jest w stanie poprawnie funkcjonować bez dawki narkotyku.
Ponieważ najwyraźniej nie wiesz czym jest syndrom odstawienia (zwany też syndromem abstynencji) to oglądnij sobie choćby "Trainspotting" i porównaj to z niemożnością zagrania w Tibię (to taki przykład abyś załapał czym jest uzależnienie psychiczne).
@3. "Klin klinem wybijaj".
@4. A mojego brata potrącił samochód. Gdyby nie było samochodów to nic by mu się nie stało. Pieprzenie głupot.
Jest dorosły? Jeżeli tak to jest jego życie. Jeżeli nie - powiedz rodzicom.
I gratuluję poglądów nt. wolności. Sądzę, że najbliższa filia neonazi przyjmie Cię z otwartymi ramionami. Tylko się nie wygadaj, że palisz, bo okaże się, że to TY nie zasługujesz na wolność.
A teraz tak:
1. Aż szkoda mi czasu na komentowanie. Poczytaj w encyklopedii, popatrz na panów na dworcu i pod biedronką.
2. Zgadza się. Ale jeżeli uważasz, że alkohol tu wygrywa to się mylisz chyba że uważasz, że lepiej być uzależnionym i fizycznie i psychicznie, niż tylko psychicznie.
3. Kaca nie dał nam Pan, żebyśmy rzadziej pili. To stan ostrego ZATRUCIA. Jak zapijesz we wtorek to nie wstaniesz w środę do pracy/uczelni, nie załatwisz tego, czy owego, tylko będziesz czekał i leżał aż łeb przestanie boleć. Nie wiem w czym to jest lepsze od półgodzinnego porannego zamotania po baczce. Plus - nie odczuwam rano potrzeby "spalenia klina", a po chlaniu piwko "na rano" by się wypiło, co?
Znasz kogoś kto pierwszy raz raz wypił, struł się i już nigdy więcej nie spróbował? Ja nie... Bo to w praktyce nie jest aż tak skuteczne jakbyśmy (ja też) tego chcieli.
4. Więc uważasz, że lepiej żeby Twój brat trafił do więzienia za posiadanie?
Nie odróżniasz pojęć legalizacji i depenalizacji. Po depenalizacji (posiadania niewielkich ilości co postulują min posłowie RP, czy Wolne Konopie) nikt nie będzie sprzedawał zioła w kiosku. To (sprzedawanie, nakłanianie) dalej będzie nielegalne, ale Twój brat nie pójdzie siedzieć jeżeli Pan Policjant znajdzie coś w jego kieszeni. Pamiętaj, że Ty wg. obecnych przepisów powinieneś mieć już za sobą niejedną odsiadkę (napisałeś, że palisz, to i czasem posiadasz).
PS: Moja żona (psycholog/terapeuta) pracowała w Monarze, i od niej (i bezpośrednio od innej terapeutki) wiem, że znaczna część (na pewno większość) terapeutów Monaru jest zdecydowanie ZA depenalizacją (niekoniecznie legalizacją). Oni się chyba na tych sprawach znają lepiej niż Ty, czy ja, więc może uwierzmy im na słowo.
PS do PS: tak, wiem, że oficjalne stanowisko Monaru (czytaj pani Koczurowskiej) jest inne, ale nie znaczy, że te kilka osób wie lepiej niż reszta.
Nie obraź się ale myslisz dziwnie - załózmy, że gość wypił wódkę - przecież nikomu nic nie robi tylko sobie tak? a teraz ten sam gościu siada za kierownicę i zabija ludzi
1. skąd informacja że alkohol jest bardziej szkodliwy? - to typowa legenda miejska, nie ma na to dowodów. a statystyki podawane przez zagorzalców thc to brednie, sorry... chcę dowody, nie statystyki
2. uzależnienie psychiczne jest dużo trudniejsze do zwalczenia niż fizyczne
3. palisz blanta - nie masz kaca, nie czujesz że zrobiłeś coś źle co tylko skłania Cię do zapalenia kolejnego, z alko jest inaczej, popijesz raz za mocno, to zrezygnujesz na jakiś czas, zajebisty argument na korzyść alkoholu, zgodzicie się?
4. przykład: mój brat jest uzależniony od trawy, i zrobi wszystko żeby kupić sobie kolejnego grama, w tym kradzież, zawalenie szkoły to tylko głupi efekt tego, odechcenie, można powiedzieć, że to kwestia psychiki, owszem, ale gdyby nie było trawy to nie robiłby tego, a od alkoholu by się nie uzależnił bo źle reaguje na to fizycznie w większych ilościach, i gdyby dilerzy byli za kratkami, on by nie palił i miałbym normalnego brata, nie uniewinniam go ani nie winie tylko thc, ale to połączenie dało to co dzieje się z nim teraz
i moje wnioski są dość drastyczne, ale jednak w pewnym sensie poprawne;
a co jeżeli ludzie nie powinni być do końca wolni?
przecież tak wiele osób nie potrafi sobie poradzić z wolnością,
sam palę i uważam, że nie powinno dojść do legalizacji, bo inteligentna osoba(taka która jest w stanie zapalić i nie dać się złapać kontroluje to) niech pali, a idioci niech nie palą,
są wyjątki od wszystkiego, ale wyjątki to nie demokracja:)
alkohol? tu sprawa jest inna - to tradycja głupio mówiąc;]
Powinno być to świadomą decyzją każdego z nas.
koniem chcesz być?
to takie samo porównanie..
wódka jest legalna tylko jest zakaz spożywania w pewnych miejscach i sytuacjach
Nie jestem jednorożcem. :(
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą