| « | następny » |
Praktykant z trzeciej klasy technikum
Czego młodzież uczy się dzisiaj w szkole? Niczego. Dopiero w warsztacie/biurze/salonie wychodzi prawdziwa wiedza i umiejętności.
1202 |
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.




















Jak smieszne takie to mogli z niego pocisnac na warsztacie, a nie w calym kraju....
Widzę, że nikt nie zadał pytania, więc...
Jakie klucze??
;-P
Jeżeli człowiek patrzy na coś co powinno pasować tylko w jeden sposób, ma do dyspozycji tylko trzy wymiary i sześć stopni swobody, elementy montażowe wykluczają wszystkie inne możliwości poza jedną a musi przyłożyć, żeby zobaczyć czy przypasuje czy nie (patrzy, patrzy i nie widzi, że nie pasuje) , to z niego będzie zwykła dupa a nie inżynier... Może nawet dyplom mieć i nic to nie zmieni. Wyobraźnia przestrzenna na tym poziomie nie przyjdzie z czasem, niestety... Może kucharzem by był dobrym???
@mamyrazemwf
Jakbym zarabiał 5300 netto/mies, to by znaczyło, że mi pensję znacznie obniżono... A skończyłem "tylko" Politechnikę Opolską...
Pozdrawiam buca po AGH...
Na każdego kozaka znajdzie się inny kozak :D
bo tata mi kazał :D
Kto przez ostatnie 3 lata go uczył?? Czy pensja "dyplomowanego" nauczyciela* to nadal 4800 brutto? Czy w tym kraju średnia krajowa to jakieś 3600 brutto? Moim zdaniem nauczyciele Ci niczego go nie nauczyli, a swoje wypłaty WYŁUDZILI ze Skarbu Państwa i powinni je oddać wraz z ustawowymi odsetkami...
Oj cieszcie się "państwowi" etaciarze, że JKM nie doszedł do władzy bo gęsi byście paśli (świń byście upilnować nie potrafili).
*"nauczyciel dyplomowany" człowiek który pracował min. 7 lat w szkole i w tym czasie nazbierał odpowiednią ilość świstków potwierdzających jego wiedzę i zaangażowanie - po tych 7 latach nikt nie ma prawa go rozliczać - w przeciwnym wypadku będzie miał na głowie tzw. związki zawodowe.
Ale raczej upokorzenie dla jego szkoły. Jeśli po 3 latach, chłopak ma zerową wiedzę, to chyba coś jest nie tak. A w tym przypadku, nie trzeba znać się na motoryzacji. Chyba nawet blondynka szybciej rozgryzłaby zaczepy i końcówkę tłumika. Koleś nie ma smykałki i lepiej jak mu to uświadomią. Nawet jeśli zrobią to bez cackania się. Dla dobra jego i właścicieli aut.
Królowa wszystkich myśli to: "Szpachla, kit i będzie git".
Ja w ogóle mam dużo szacunku do wszelkiej maści fachowców, a szczególnie mechaników samochodowych bo to jednak jest ciężki kawałek chleba - złożyć jeden samochód z dwóch to jednak jest jakas tam forma sztuki. A do tego trzeba jeszcze z jednej strony użerać się z praktykanatami - idiotami, a z drugiej z klientami, którym wydaje się, że znają się lepiej.
Przy tej okazji chciałem pozdrowić Pana Mariana z Piaseczna oraz Pana Jacka z Nadarzyna - szczerze i bez jaj. Naprawdę dobrzy spece i do tego uczciwi.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą