| « | następny » |
"Profesor ekonomii" - Małgorzata Kidawa-Błońska
Nie od dzisiaj wiemy, że polscy posłowie to ludzie inteligentni, wykształceni i kompetentni.
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.




















> Ale swoją drogą to już w trakcie podstawowej nauki ekonomii dowiadujemy się, że w pewnych warunkach podniesienie podatków przyśpiesza rozwój gospodarki.
Maćku sz: KTO "dowiadujemy się"? W jakich "pewnych warunkach"? i jaki "rozwój gospodarki"?
Po pierwsze stosujesz zabieg retoryczny niezgodny z logiką: Sformułowanie "już w trakcie podstawowej nauki ekonomii dowiadujemy się" sugeruje, że zgłębiłeś tę naukę na poziomie podstawowym, zaś użyta liczba -my ma wskazywać, że to, co mówisz jest truizm a my maluczcy tego nie wiemy.
Ale brak jest prawdziwych przeslanek pozwalających, aby Twoim wnioskom przypisać walor prawdy.
Teraz "pewne warunki". Więc kiedy one są? Kto decyzuje, że to one? I skąd na pewno wiadomo, że to właśnie te, a nie inne? Z ekonomią jest jak z ruchem cząsteczkowym Browna - wszyscy wiedzą, czego takli ruch jest wypadkową, ale każde badanie i działanie w tym samym układzie odniesienia zmienia równanie, a zatem i wynik. Dlatego NIE DA się przewidzieć wszystkich mechanizmów ekonomicznych i w istocie są obe obarczone wysokim ryzykiem. Gdyby bowiem było odwrotnie, wszyscy byliubyśmy milionerami, a znana nam fizyka okazałaby się bajką.
> Brzmi nielogicznie ale taka jest prawda.
- taaaa, ta trzecia góralska prawda.
I jeśli już, to pewne obciążenia wzmagają EFEKTYWNOŚĆ gospodarki (cięcie kosztów etc.), a nie stymulują wzrost. Wzrost takiej gospodarki jest czysto przypadkowy i WYPADKOWY, a nie zamierzony. Poczytaj też o krzywej Laffera.
> Prawdą jest też to, że większość bojowników nie mająca pojęcia o tym co mówi powinna się po prostu zamknąć i darować sobie swoje wypowiedzi.
Dlaczego w takim razie nie zastosujesz tej zasady do siebie?
> Aha, darujcie sobie teksty w stylu "bogatym nic nie będzie, wszystko to dotknie biednych"
- W istocie tak właśnie jest. Zapłaci konsument. A najlepszym przykładem takiego działania jest VAT.
> i przestańcie pałaćĂ nienawiścią do tych którzy mają więcej pieniędzy. Większość tych osób dorobiło sięĂ swojąĂ ciężka pracą, pomysłem, pracowitością czy wykształceniem. to, że innym się to nie udało nie jest powodem aby "hejtować" tych którym się powiodło. Smutne, że w Polsce panuje takie
- nikt zasadniczo nie ma nic przeciwko uczciwym i bogatym ludziom
> Ludzie, weźcie się do roboty zamiast narzekać na tych którzy to kiedyśĂ zrobili.
Przyganiał kocioł garnkowi
stały wzrost ilości i zakres naszej aktywności
przedstawia interesującą próbę sprawdzenia
istniejących warunków administracyjno-finansowych
itd itd...
No, jak uczą takich głupot, to muszę uznać kolejną zagadkę mojego życia, za rozwiązaną.
Ty bolszewiku :D
http://www.youtube.com/watch?v=14uMNGLI40o&feature=share
Jak się gospodarka nie będzie rozwijać to nawet nie będziesz mieć tego garnka...
"Hej hej, co się porobiło z tą krainą złą?"
Poza tym co to za kretyński mit, że "gospodarka ma się rozwijać"? A po ch*j?
Szkoda że w tym kraju głosuje się przeciw, a nie 'na kogoś'.
Swoją drogą głupich ludzi jest więcej, więc mnie nie dziwi że wybrali takich debili i nadal ich popierają gdzie w ostatnim czasie tak cholernie zadłużyli kraj, a teraz dowalają obciążeniami finansowymi ze wszystkich stron i jeszcze twierdzą że przedsiębiorcy za dużo kasy mają. Niech nam doyebią z 200% extra Vatu, to będziemy potęgą gospodarczą bo pieniądz będzie krążył.
Gratuluje inteligencji pani (p)osioł.
Oni myślą, że jak sobie zrobią 2% na pracodawcy to będzie lux, a pracodawca zrobi sobie te 2% na podwładnych-więc w tym wypadku pracodawca nic nie straci, a robotnik już tak -.-
Wyobraź sobie bardzo biedną wioskę. Ludzie są tak biedni, że mogą kupić sobie wyłącznie bochen chleba (za 1 zł) i gomółkę sera (za 2 zł) dziennie. Zostają podniesione podatki tak, że chleb kosztuje teraz 1,5 zł, a ser 4 zł za gomółkę.
I oto w magiczny sposób piekarz musiał otworzyć drugą piekarnię! Okazuje się, że ludzie zaczęli kupować po dwa chleby dziennie miast po jednym jak dotychczas. No gospodarka rośnie! :D
A przynajmniej można mieć takie wrażenie, bo mleczarz zbankrutuje dopiero po dłuższej chwili (no ma chciwiec tę nadpłynność). Czas do upadku mleczarza to "dynamiczny rozwój gospodarki". :)
Choć przypuszczam, że Maćkowi chodziło raczej o przeciwdziałanie brakowi zaufania, problemami z płynnością, oraz misallocation of capital (nie chce mi się przypominać polskiego zwrotu na to). W zasadzie cały neokeynesizm (czyli to co mamy za oknem) na tym bazuje - "urzędnik wie lepiej ile i w co należy inwestować". W tym miejscu zrobiłem mały wykład z uzasadnieniem, który właśnie wyciąłem - i tak nikt tego nie przeczyta.
@boreczek555: A o tym którzy są chciwi będzie decydowała czer'ezwyczajka? Czy może trybunały ludowe?
Proszę, wytłumacz jakim cudem poniesienie kosztów pracy poprzez zwiększenie składki rentowej 'ożywi' gospodarkę?
Wytłumacz proszę jak działa mechanizm, który powoduje, że podnoszenie podatków przyspiesza rozwój gospodarki.
Dokładnie, dodatkowo panuje głupie przeświadczenie, że obłożenie podatkiem bogatego pomoże biedniejszemu. Nic bardziej mylnego. Bogaci są zwykle przedsiębiorcy, dajmy żeby było łatwo, piekarza.
Jeśli rząd nałoży podatek na piekarza, piekarz nie zapłaci go ze swojej kieszeni, tylko najzwyczajniej w świecie podniesie cenę bułki, i to ci najbiedniejsi dostaną po łapach.
Niestety, władza bardzo dba o to, by ludzie nie interesowali się gospodarką, bo ktoś kto się nią interesuje w życiu nie zagłosuje na tę bandę złodziei
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą