| « | następny » |
No life - dzień z życia debila
"Niedoszły progamer, zwycięzca zaszczytnej smyczki, propagator eSportu - Gieco w filmie: "No Life". Dzień z życia debila. Były gracz oraz caster Warcrafta III, a także Stacrafta II.
Tak wiem, 2011 rok pomyliłem się i nie zauważyłem przed wrzuceniem na youtube. Tak wiem, że mam wadę wymowy z R i wiem również, że ludzie wypominający to mają wadę mózgu."
Tak wiem, 2011 rok pomyliłem się i nie zauważyłem przed wrzuceniem na youtube. Tak wiem, że mam wadę wymowy z R i wiem również, że ludzie wypominający to mają wadę mózgu."
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.
















Film poruszał kwestie gier MMORPG i e-sportu, napisałem o MMORPG w warunkach jakie mamy w Polsce.
E-sport u nas dopiero właściwie powstaje.
Tzn. może i jest całkiem popularny, ale gracze w 95% jadą na turnieje za własną kasę, sprzęt w domu swój mają, za reklamy (gracz robi sobie fotkę np. z myszką, producent sprzętu wykorzystuje to) dostaje honorarium w postaci myszki (trochę wartej) lub kilku stówek.
Jeśli satysfakcjonuje Cię zarobek w wysokości "nagród o wysokiej wartości" co pół roku i może z 2k rocznie to proszę - graj.
Tak, tak ...wiem 'za zachodzie bla, bla, bla'. Mamy Polskę, więc piszemy o Polsce. Tak, wiem, że kilku osobom nawet z Polski się udało ...jednak policz sobie jakie jest prawdopodobieństwo, że dojdziesz aż tak daleko. Skill i fart 100%.
Już (według rachunku prawdopodobieństwa) szybciej zostaniesz w Polsce milionerem, niż dojdziesz do szczytu w e-sporcie ;)
Więc krótko mówiąc... nie znasz się to nie wypowiadaj się :)
Koles ma takie dziwne podejscie do zycia czujac sie lepszym od reszty, chociaz sam uwazam ze znaczna wiekszosc ludzi jest idiotami, to nagrywanie takiego filmiku i puszczanie go na ytube jaki ma sens?
Filmik to w sumie porownanie esportu/mmo do kiepskiej pracy i jakies wywody studenta ktory nie wie co chce od zycia.
Na mmo bardzo latwo zarobic, TYLE ze trzeba poswiecic mnostwo czasu albo miec szczescie. Nie oplaca sie na tym zyc, nikt z tego tak po prostu nie zyje bo jest to nieoplacalne, co najwyzej mozna pograc np na globcu w wowa a potem sprzedac postac za tysiac zlotych i wyjsc na 0 albo lekko na plus.
A esport to juz inna bajka, trzeba miec ogromnego skilla i jeszcze wiecej szczescia, ciezko jest utrzymac dobry poziom skilla caly czas, bo czesto ma sie gorsze dni. Sa tacy co potrafia sie wybic, ale zawsze sa to wyjatki.
Odpowiedź prosta- żeby ciężej było robotę znaleźć.....
W technikum byłem "no lifem" w Metina. Wszyscy się śmiali, że w to gram. Później zaczęli sami w to grać ;] Tyle, że nie grali z głową jak ja. Do pewnego czasu grałem bez wkładania żadnych pieniędzy, później jak już miałem większy lvl coś tam około 70 to postanowiłem że troche włożę, ale wiedziałem, że mi się to wróci. Włożyłem około 200 - 250 zł. "Nołlajfowałem" non stop, w tym czasie ogarniając bez problemu technikum i życie towarzyskie. Każdy się śmiał, że w to gram. Później mina im trochę zrzedła jak się dowiedzieli, że sprzedając wszystko czego się dorobiłem w grze zarobiłem 3k zł ;] Później miałem trochę przerwę grach. Teraz mam dziewczynę, gram dużo w CS'a, pracuję i studiuję zaocznie. Więc jak można twierdzić, że osoba grająca w gry jest dziecinna i nie ma życia ? Bullshit.
Gra może być więc SZANSĄ na zarobienie ale gratisowo dostajesz wadę wzroku i postawy, podobnie jak każda praca skutkuje chorobami zawodowymi.
Równie dobrze można by nakręcić film pod tytułem studiuj-zapierdalaj-zdobędziesz miliony - będzie to miało taki sam sens.
Proste?
Z tezami dyskutować nie będę. Są no-life naukowcy, są dyskotekowi zabawowi chłopcy. Są dresy i geeki. Zarobisz na e-sporcie, to życzę powodzenia i w drogę. Wolisz sprzedawać w Macu? Też nie nazwę cię błaznem, tylko pozdrowię.
Pytanie - czy Autor uważa każdego innego za kretyna? Debila? Idiotę? To, że są ludzie myślący inaczej nie czyni ich kimś gorszym. Przez 3/4 filmu Autor jedzie po nich pasując do tekstu 'hater gone hate'. Prawdę mówiąc - to Ci współczuje Giercol. Czego Ty w nich tak nienawidzisz? Czy też Twój wulgarny tekst to prosta zagrywka na zdobycie popularność?
mam otwarty umysł jeżeli o to chodzi, więc zroumiałbym granie po 8h dziennie jak etat, ale po co studia w tym przypadku?
W tibi puszczalem na 2 kompy po 7 botow do konca 2011 bo potem jedyny bot w tej grze który byl niewykrywalny przestal byc aktualizowany. Ale ja nie o tym. W 1 noc potrafilem na tych 14 botach trzaskac kase warta okolo 130zl na allegro. Jednak oczywiscie nie moge puszczac 24/7 bo blokuja cos takiego. Ale na miesiac moglem wyciagnac okolo 2.4tys zl - rachunek za prad.
W raz z dluzszym czasem poswieconym na puszczanie bota mamy wiekszy zysk czyt. Postac wbija lvl, wiec lepsze potwory itp. To byl dla mnie dochod. na 2 kompy kupywalem licencje na ów bota za 200zl na 180dni premium na kazde konto na 90 dni od wbicia 70lvla czyli okolo 86zl.
I powiedz z reka na sercu ze te turnieje cos daja.
1. zarabia się nie na tibii tylko na e-sporcie właśnie
2. zarabianie na wyświetlaniu reklam ludziom którzy ogladają to co robisz - więcej niż 2zł/h. O WIELE więcej.
3. ci którzy są najlepsi w tym co robią (a to już jest trochę elitarnie więc ciężkie do osiągnięcia dla przeciętnego człowieka) wyciagają 30-50 TYSIĘCY dolarów rocznie z nagród turniejowych (wg rankingów w SCII)
więc krótko mówiąc... nie znasz się to nie wypowiadaj się :)
ps. jak już do mnie zadzwonisz, to nie, nie chcę zmienić mojej umowy z operatorem.
Aczkolwiek nie rozumiem jak można nie spotykać się z ludźmi...
OKejka za Katowice i Giszowiec ;)
Ech, no i sie rozpisałem... ;x
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą