| « | następny » |
Elektroniczni kieszonkowcy
Czyli o tym, dlaczego warto wybierając się do centrum handlowego owinąć kartę folią aluminiową.
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.














Nie rozumiesz, albo nie chcesz.
Do transakcji bezstykowych nie są przekazywane wszystkie dane karty, może tak było w pierwszej wersji, ale w tej chwili przy transakcji powyżej 50 zł karta musi przejść przez terminal. W związku z tym nie da się skopiować bezprzewodowo karty w celu późniejszego użycia. Istnieje ryzyko, że ktoś Cię skasuje na 50 zł bez twojej wiedzy, ale tylko jeśli ma terminal, a taki proceder jak już pisałem skończyłby się po kilku reklamacjach.
Handel hurtowy numerami kart kwitnie, ale pochodzą one także z hurtowych kradzieży (z PS Store np.). Nikt nie biegałby z czytnikiem Rfid po centrum handlowym dla jak piszesz 1 centów za numer karty - łatwiej i szybciej zarobiłby te pieniądze w uczciwy sposób.
1. Karty RFID nie są zabezpieczone /w ogóle/. Można ją skopiować w ok. 5 sekund w całości.
2. Żaden terminal nie jest potrzebny, wpisz sobie w Allegro "czytnik RFID". Zbudowanie skimmera z kilkudziesięciocentymetrowym zasięgiem to 15 minut, a w przeciwieństwie do legalnych urządzeń skimmery potrafią odczytywać wiele kart naraz. Droższe mają nawet kilka metrów zasięgu, ale trudniej ukryć antenę.
Potwierdzony numer karty data CVV2 kosztuje w sieci dolara, hurtem 1000 sztuk po 0.45/sztuka. Są dostawcy bez problemu sprzedający pakiety 1.000.000 sztuk po 0.1$/szt. Nawet dorzucają programator kart i pudełko blanków gratis. Finansuje się z tego spam, konta w MMO dla botów albo zwyczajne drobne zakupy. Kwoty są zazwyczaj niewielkie, a że większość ludzi nie kontroluje swoich kart kredytowych zbyt dokładnie, nawet tego nie zauważają. A jak ktoś zauważy, banki się nawet nie kłócą tylko zwracają kwotę i tyle.
1. Nie ściąga wszystkich danych karty, więc nie jest możliwe skopiowanie jej lub użycie do płatności w internecie
2. Terminale są wydawane przez dosłownie kilka organizacji, kilka, góra kilkanaście reklamacje i właściciel terminala idzie siedzieć.
3. Przy transakcjach bezstykowych większość banków bierze odpowiedzialność na siebie
@wizzi
Ale tu chodzi o karty typu PayPass/PayWave z wbudowaną anteną.
Ja nie muszę jej nawet wyciągać z portfela wystarczy że położę na czytniku.
Więc nie jest potrzebny kod CVV2 ani autoryzacja banku. Do zapłacenia jest potrzebna tylko i wyłącznie obecność karty przy czytniku.
Kopiując dane wystarczy że sobie zrobi własną białą kartę z tymi samymi danymi i koniec.
Dlatego też transakcje typu PayPass/PayWave są do kwoty 50 zł bez potwierdzania nr PIN. Powyżej tej kwoty należy już potwierdzić PINem. Skoro zrobili takie ograniczenia wiedzieli że to nie jest do końca bezpieczne.
Można kupić http://allegro.pl/etui-chroniace-karty-paypass-x2-2-rodzaje-gratis-i2052363645.html
A tu filmik jak to działa:
http://www.youtube.com/watch?v=GqrKdYzkOxc
Druga rzecz to chyba kwestia kodu CVV2, bez którego nie zrobi się transakcji w sklepie internetowym samym tylko skradzionym numerem karty...
Ktoś wprowadzając na rynek takie karty raczej nie był na tyle głupi, żeby nie przewidzieć tego typu potencjalnego zagrożenia. Ale produkcja etui pewnie ruszyła pełną parą.
Pozostaje tylko sprawa skuteczności takiej kradzieży. @Mr_Snake napisał, że ktoś udowodnił, że jest to jedynie reklama tego pokrowca. I wg mnie jest to bardzo możliwe, bo gdyby kradzież danych karty i ich wykorzystanie było takie łatwe jak to pokazują na filmiku, to szczerze znacznie więcej złodziei skorzystało by z tej technologi i już dawno ludzie by się pokapowali, że jednak te 2 tys. dolarów to samo nie mogło by zniknąć i byłaby z tego naprawdę duża afera. Złodziej to nie jest Robin Hood o złotym sercu, i jak widzi, że kogoś już okradli to go zostawia. Dlatego myślę, że przy takiej łatwości kradzieży szybko wyszłoby szydło z worka.
nie trzeba cie zaczepiac, wystarczy przejsc kolo ciebie. wiwat technologia
jak się jakiejś dorobisz, to zobaczysz, że obecnie są dostępne jedynie karty zbliżeniowe. banki w swojej ofercie mają teraz tylko takie.
kiedyś nie trzeba było pinu podawać, wystarczył podpis na papierku. teraz wystarczy przyłożyć kartę do czytnika. niby świat idzie do przodu, postęp itd. a bezpieczeństwo naszych pieniędzy dalej gówniane, tylko teraz w nowocześniejszej formie.
-chcą więcej kradzieży w centrach handlowych
-chcą żeby im ktoś to pod***ił i wypelniał punkt powyżej
Prawdziwi złodzieje rabują z toporami, upierd.l.jąc łby i członki nieświadomych niczego ofiar!!! Rrraaahghghgh!!!
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą