Szkoda tylko, że większość młodych ludzi, którzy wiążą się z rockiem łapie za gitarę (nie mówię że to jakoś źle). A potem jest marzenie: stworzyć kapelę, i problem bo mało jest basistów, a jeszcze mniej perkusistów... Dlatego ja złapałem za bas a z kapeli i tak dupa blada :P Swoją drogą bardzo rzadko widuje się jakeś tego typu akcje z basistami-amatorami, nie? :)
na pocieszenie wszystkim, którzy chcieli by tak grać, a nie grają to Wam powiem, że młoda będzie miała problemy w przyszłości z mp. graniem klasycznie (z nóżka na podnóżku i łokciem na wysokości oczu). Po prostu nabawi się złych nawyków.
ale autentycznie nie "kupuję" jej gry... może przesadzam ale za każdym razem mam wrażenie że gdy kończy patrzy na ojca i się pyta - "pogłaszce mnie czy nie". widzieliście na youtubie jej inne filmiki - też tak miałem gdy będąc pacholęciem mówiłem przy stole gościom wierszyk a potem czekałem na pochwały...
@mccoke wierz mi przy dobrym nauczycielu - po prostu to kocha - mam 11 letnią siostrę która gra naprawdę piękne rzeczy na pianinie. I czasem stresuje się że jej nie wychodzi jak w nutach. Ale sama idzie i gra jeszcze raz i jeszcze raz
tak - Mozart napisał pierwszą operę w wieku 5 lat
tak - dziewczyna ma zadatki na wirtuoza
wróc...
tak - dziewczyna jest wirtuozem jak na swój wiek
tak - chciałbym tak umieć grać
nie - nie chciałbym aby moje córy umiały tak grać
nie - nie "wierzę" temu co gra bo robi to bez emocji - nawet grzywką nie trząchnie a te zaciśnięte wargi w drugim utworze wyglądają bardziej na obawę "zdążę czy nie zdążę za tabulaturą"
tak - kiedyś powiesi swego ojca na strunie od gitary
@ Ak3mi91 - masz świętą rację.
jest duża szansa na skopane dzieciństwo i brak umiejętności współżycia w grupie.
Częsty objaw u małych dzieci, przeładowanych "zajęciami dodatkowymi" zamiast zabawy z rówieśnikami.
@ emgiedea.
Chce się mieć i nie dla takich. Bo tak samo cieszy (za przeproszeniem) byle g...no.
A jak już się ma, to się chce jeszcze ;)
Nie martw się - dojrzejesz do tego :)
ale autentycznie nie "kupuję" jej gry... może przesadzam ale za każdym razem mam wrażenie że gdy kończy patrzy na ojca i się pyta - "pogłaszce mnie czy nie". widzieliście na youtubie jej inne filmiki - też tak miałem gdy będąc pacholęciem mówiłem przy stole gościom wierszyk a potem czekałem na pochwały...
tak - dziewczyna ma zadatki na wirtuoza
wróc...
tak - dziewczyna jest wirtuozem jak na swój wiek
tak - chciałbym tak umieć grać
nie - nie chciałbym aby moje córy umiały tak grać
nie - nie "wierzę" temu co gra bo robi to bez emocji - nawet grzywką nie trząchnie a te zaciśnięte wargi w drugim utworze wyglądają bardziej na obawę "zdążę czy nie zdążę za tabulaturą"
tak - kiedyś powiesi swego ojca na strunie od gitary
no chyba że sie mylę.....
Masz rację. To takie niespełnione marzenia rodziców.
jest duża szansa na skopane dzieciństwo i brak umiejętności współżycia w grupie.
Częsty objaw u małych dzieci, przeładowanych "zajęciami dodatkowymi" zamiast zabawy z rówieśnikami.
Chce się mieć i nie dla takich. Bo tak samo cieszy (za przeproszeniem) byle g...no.
A jak już się ma, to się chce jeszcze ;)
Nie martw się - dojrzejesz do tego :)
Jak swojemu szczawiowi pokażę, co ta dziewczyna wprawia z wiosłem, to nie wiem czy będzie się chciał dalej uczyć grać.
I wtedy usłyszałem GUNSÓW.
Chociaż wykonanie - szau nie ma
Otóż ja gram całkiem nieźle :-)
(ale to tylko krótkie chwile, zaraz przechodzi)
Właśnie straciłam solidny argument... O_o
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą