| « | następny » |
Top Gear - Crash-test nowej meganki
Dostali nowy samochód od Renaulta i od razu wzięli go do prawdziwego crash testu. Tym razem zatrudnili do tego nie manekina, tylko prawdziwego człowieka - kaskadera, który zgodził sie być za kierownicą wozu podczas uderzenia z prędkością 45 km/h w drugi samochód. Jak wyszło?
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.




















Jak to mówią: Nie ma ludzi niezniszczalnych, są tylko źle trafieni.
Dobrze że primerka prawie półtorej tony waży i ma przyzwoite hamulce, bo auto przede mną dość blisko stało...
to oszukany crashtest.
45km/h nikt normalny nie jezdzi, bo to za wolno.
Jak oglądałem crashtesty niektórych samochodów to byłem w szoku - Jeep Cherokee 2007 - Volvo S80 1999. 50km w ścianę, wolałbym siedzieć w volvo D:
na filmie widać dlaczego warto kupować nowsze samochody (niekoniecznie megane, inne tej klasy zachowają się podobnie) zamiast 20-letnich szrotów z niemiec. Uszkodzenia samochodu to nie wszystko - nowsze samochodu posiadają więcej zabezpieczeń pasażerów (poduszki, napinacze) niż stare wraki z niemiec, w których czasami nawet ABS jest wyposażeniem dodatkowym (czyli go nie ma).
Bardzo fajny film
Nie wiedziałem, że "meganka" jest dość mocna...
Ja, swoim szitem punto I przy ok. 50 km/h uderzyłem identycznie w toyotkę i wynik był...p i o r u n u j ą c y !!! Punto zaczynało się 30 cm przed szybą, nie wystrzeliła poduszka itp... Ja, poturbowany strasznie...
Jak to oglądam to zdaję sobie sprawę co to znaczy samochód he..
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą