| « | » |
Dobre połączenie - Co mi zrobisz jak mnie złapiesz
- Śniadanie jem na kolację, obiad na śniadanie, a w tle szklanka na łańcuchu. Jednym słowem sprawna organizacja dnia to podstawa - czyli Józef Nalberczak i Marian Łącz w kultowym dialogu o bardzo dobrych połączeniach w ''Co mi zrobisz jak mnie złapiesz''.
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.




http://www.patrycja.pl/stpr/prasa/dok_pr7.php?a=7&b=7302
nie rzucaj mięsem chłopie.. jak nie pamiętasz czasów jak się po papier toaletowy szło do skupu makulatury to nie zrozumiesz komizmu.
PS.
śliczne kolczyki masz! :cmok ZaPrAsZaM nA fOcIe i KoMcIa
4.50 wstawałem śniadanie i 2 śniadanie już miałem zrobione dzień wcześniej. Zarost mi się nie sypie więc golę się co 3 dni. i bez problemu najpierw 21 do dworca wschód potem albo 5.30 z Sierpca albo 5.35 z Grudziądza i bezbłędnie 5.50 max byłem na głównym i stamtąd 45 minut lub czasem 2 godziny jak w zimie 2006 śnieg zasypywał szyny w zimnym pociągu 50 km w jedną stonę. Potem 20 minut pieszo na podmiejski i prywatny autobus, na który mówiono Tytanic - nie wiadomo było kiedy sie rozkraczy. o 8.00 byłem w pracy, a powinienem na 7. to zostawałem do 16.00 żeby było uczciwie. tylko o 15.50 był autobus do domu to sie wyrywałem wcześniej by na niego zdąrzyć bo był przeważnie 10 minut przed czasem. Półtora godziny jechałem 50 km, potem przesiadka i miejski 23 lub 21 jak nie zaspałem i zdąrzyłem wysiąść gdzie trzeba. I tak o 19.00 byłem w domu. to sie goliłem we wtorki i piątki. a nie w piątki nie. w piątki był trening. Rok tak wytrzymałem.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą