| « | następny » |
Zrzucenie bomby na Hiroshimę
Niezwykła rekonstrukcja zdarzeń z 6 sierpnia 1945 roku według telewizji BBC.
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.




















qdqm i Rafixo 85 - jakby nie bombka to USA zrobiłoby najazd na Japonię wojskiem i o wiele więcej by umarło za ten ich debilny fanatyzm, bo ci imbecyle nie mieli zamiaru się poddać, USA nie było Niemcami że mieli zamiar ich wynaradawiać, jeszcze im kasę później dawali...
Akurat zdetonowanie wszystkich ładunków atomowych na świecie nie było by wstanie zniszczyć ziemie
1000 razy silniejsze - niestety tu sie grubo myslisz
bomba zrzucona w 1961 roku przez zwiazek radziecki (taki jakby poligon sobie zrobili) byla 4000 silniejsza od tej zrzuconej na hiroshime, w dzisiejszych czasach byc moze ze jest mozliwosc zbudowania bomby (o ile juz takiej nie ma) ze jeden wybuch i na ziemi zostaje tylko pył..
tak przy okazji czesc z was pokazuje jak wojenka jest ulubionym zajeciem prawdziwego mezczyzny, nic tylko dac wam po pistoleciku... w teorii. tylko na chusteczke przydadza wam sie komputery, zdobycza medycyny, nie wspomne o cudownym, wygodnym zyciu kiedy zamienicie sie w chmurke pary wodnej... Wojna to zawsze wielkie pieniadze dla kilku osob oraz cierpienie tysiecy niewinnych ludzi, ktorzy chcieliby po prostu zyc... Przestancie chrzanic, ze to dobrodziejstwo dla ludzkosci.
Smętny temat jak na JM :(
:) odpowiedż jest prozaiczna. Na wojnie gospodarka się bogaci. Zatrudnienie w przemyśle wzrasta. Inwestujesz w w przemysł jako rozwój nowych technologii. Bez wojen nie miałbyś dzisiaj komputera i samolotów. Wojna zawsze przyspiesza rozwój technologiczny. Tak samo rozwój medycyny. No bo co niby było bodżcem napędowym do (przypadkowego) wynalezienia penicyliny? Ofiary zakażeń w I WŚ np. Wojna to dobrodziejstwo, ale dla państwa które wojnę wygrywa...
@Rafixo_85.
Co do Twojej uwagi, zauważ ideę zjawiska nazywanego Kamikaze (Boski Wiatr). Dla nich to nie był problem. Tak samo wspomniane samobójstwa żołnierzy na wyspach. Poddani Cesarstwa Japońskiego na rozkaz cesarza wzięli by każden jeden broń do ręki i ruszyli na Amerykanów. Nie raz pewnie się spotkałeś z określeniem, że Japończycy są narodem oddanym i pracowitym a do tego posłusznym do granic możliwości...dla Amerykanów był to wystarczający powód.
150k ludzi to ledwo 1/11 Warszawy, licząc bez "tymczasowych imigrantów".
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą