| « | następny » |
Boże, pobłogosław ateizm!
Poznaj Pata Condella, pierwszego wojującego na Youtubie ateisty. Całkiem do rzeczy nawet mówi.
Kilka słów do Islamofaszystów
Dlaczego wiara zasługuje na szacunek?
W co wierzę?
Sudan pośmiewiskiem
Katolicka moralność
W imię Jezusa
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.


rzucać kamieniami każdy potrafi.
zbudować coś- niekażdy.
do której grupy zalicza się ten pan?
Religia nie zasluguje na szacunek. Religia = niewolnictwo... przebrzydle, smierdzace, okrutne niewolnictwo umyslu.
Teraz bedac doroslym czlowiekiem z wyksztalconym umyslem moge powiedziec ze przymuszanie dzieci do uczenia sie religii od malego to barbarzynstwo i cholerna niesprawiedliwosc.
Filmiki tego goscia sa smutne ale prawdziwe zarazem.
To religie wymyslily bat na ateistow, w ktory sami dobrowlonie dali sie windoktrynizowac - ze "trzeba szanowac wyznania innych"... Chore. ŻADNA religia nei zasluguje na szacunek - z tym rakiem trzeba walczyc.
Dobrze byc na JM :) Pozdrawiam wszystkich ateistow (czyli znakomita wiekszosc JM)!!!!
* Nie wiesz, dlaczego ateiści doszukują się patologii? Bo duchowni/kościoły/religie i ich instytucje same obwołują się "autorytetami moralnymi". Nie wiem, jak Ty, ale ja od autorytetów wymagam więcej niż od przeciętnego człowieka. Szczególnie od autorytetu samozwańczego. Wytyka innym "grzechy"? Niech sam postępuje wzorowo.
* Nikomu niczego nie narzucam. żyj i daj żyć innym. Znam i lubię wielu księży i katolików, którzy szanują mnie taką, jaka jestem, lubią rzeczowe dyskusje (bez tonu, jak w Twoim komentarzu). Dopiero, jeśli ktoś wchodzi na moje własne, osobiste podwórko, jakim jest moja wola i stara mi się narzucać coś, co jest wbrew moim przekonaniom, za to w myśl swojej religii przestaje być rozmówcą, a staje się oponentem. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
* Część o samochodzie przypomniała mi słynne słowa pana Rydzyka na temat jego Maybacha ("A czym mam jeździć? Na krowie mam jeździć?). Tramwajem, autobusem się przemieszczaj. Albo na piechotę, to takiego wielkiego brzucha mieć nie będziesz! W obrębie miasta przynajmniej to nie problem, a i kontakt z "wiernymi" częstszy i łatwiejszy. Ale po co to się spoufalać... Ja codziennie przemierzam spore trasy w jednym z największych miast na piechotę i korona mi z głowy nie spadła. Gdyby kościół katolicki dbał o środowisko, to księża dawaliby dobry przykład.
* Dziwisz się, że wytyka im się majątek? Przecież oni ślubują skromne życie! Pomyśl tylko, ile za ten przysłowiowy samochód, czy nową plebanię wykarmiliby bezdomnych z dworca w swoim mieście lub ile kupiliby wyprawek szkolnych dla dzieci z ubogich rodzin!
* Co do niewiary w czysto materialny status celibatu... Z naszego podwórka: w statucie synodalnym z 1415 roku istnieje zapis o tym, że w diecezji włocławskiej księża zostawiali w spadku takie majątki swoim konkubinom, że "nawet dla bardzo znakomitych szlachcianek i księżniczek wydawały się dostatecznym posagiem". A było to grubo po oficjalnym zniesieniu celibatu, który w Polsce zaczął być wprowadzany dopiero po tym zapisie. Poza tym, tak na marginesie, Polska była jednym z ostatnich tzw. "krajów katolickich", w których zniesiono celibat (notabene, pierwszy raz usłyszałam to od mojego historyka - katolika, wyobraź sobie). Trudno im się było rozstać... A przecież "Bóg" jest dla nich wszystkim... Średniowiecze? Z ostatnich badań GW, wynika, że 54% księży chce zniesienia celibatu. Przynajmniej tyle się przyznaje. Jak mają radzić? Z czego czerpać doświadczenie? Z domu rodzinnego? A jeśli jego dzieciństwo, młodość, obserwacja rodziny miała miejsce wiele pokoleń wstecz, kiedy żyło się inaczej? Jak się ustosunkować do aktualnych problemów?
* Wiem, jakie jest oficjalne stanowisko kościoła w różnych kwestiach, ale sam mówisz o "oficjalnym" stanowisku. Watykan to państwo i jak każde państwo ma swoją politykę wewnętrzną. A o tym, co się dzieje w głowach hierarchów, to nawet Ty nie wiesz. Poza tym te oficjalne stanowiska same w sobie rażą. I to bardzo często. Stosunek do AIDS w Afryce na ten przykład...
Rozpisałam się i przepraszam za to, ale nie mogłam nie zareagować.
Touched by his Noodly Appendage
nikt????... nikt wyłączając zdrowy rozsądek.
Bóg nie zmarł ani nie jest umierający jak to myślał Nietzsche i Heine.
Nie zmarły i nieumierający, ponieważ fikcja ani iluzja nie może umrzeć.
Dodatkowo jeśli uważasz, że celibat w swoim zamyśle miał na celu cokolwiek innego jak zatrzymanie całości majątku wewnątrz organizacji to jesteś... sam już nie wiem czym. Niech sobie każdy sam odpowie.
Jeśli zaś idzie o "narzucanie wszystkim jedynie słusznych poglądów" to raczysz chyba bezczelnie żartować. Ateiści narzucają komuś swoje poglądy?! Gdzie się takie rzeczy dzieją? Powiedz mi, bo aż się tam przejadę, może nawet zamieszkam. No cóż... pewnie w tej bezbożnej i zepsutej Holandii. Fe.
Do szanownych zebranych: to nieważne, w co się (nie) wierzy, wystarczy, jeśli będziemy traktować innych z szacunkiem :)
Możecie zacząć od zaraz, np. nie przysyłając tu plików, które onecizują naszą kochaną stronkę... w końcu odwiedzamy ją, żeby się rozerwać, a nie toczyć kłótnie :)
Z panem Patem zgadzam się tylko w jednej kwestii, mianowicie każdy radykalizm jest po prostu zły. Co do reszty, uważam że autor zajebiście poszedł na łatwiznę, wyszukując przykłady patologii w różnych religiach i podpinając je wyrwane z kontekstu do własnych tez.
Nie mam pojęcia skąd w Ateistach (i pseudoateistach) tyle jadu i ledwie skrywanej pogardy dla wierzących w jakąkolwiek religię? Czyżby zazdrość? Piętnujecie inne religie między innymi za narzucanie innym ludziom "jedynych słusznych" poglądów podczas gdy sami nie jesteście lepsi. Chcesz być cool i dżezi? Przestań się modlić i mów o sobie z dumą: "Jestem Ateistą!"... Jakież to żałosne :D.
Co chwila przytaczacie przykłady księży kupujących sobie nowe samochodzy (mają zasuwać piechotą?) czy inne dobra doczesne. I jakoś ciężko mi sobie wyobrazić jak tacy zatwardziali ateiści jak wy, mogli poznać tylu kapłanów. No chyba że wychodzicie z jakże popularnego w naszym pięknym kraju założenia że "jak ma, to pewno ukradł" bo wszak niemożliwym jest by ksiądz jak każdy innych człowiek kupił sobie samochód... A że to za wasze (właściwie to "nasze") pieniądze? Pracą księdza jest udzielanie nam sakramentów i odprawianie mszy, kapłan nie ma możliwości podjęcia się innej pracy, więc to my powinniśmy zapewnić mu utrzymanie (oczywiście nie licząc jasnie oświeconych panów na A :)). Czy chcielibyście by kapłani błąkali się po świecie (bo szkoda pieniędzy na plebanię!) żebrząc o jakieś ochłapy ze stołu wiernych? No prooszę was ;).
Kolejną sprawą jest celibat, w którym ateiści doszukują się nie wiadomo jakich masońskich spisków. Nie wiem, czy ciężko domyślić sie, że ksiądz powinien poświęcić się służbie społeczności którą się opiekuje i właśnie z tego powodu wymyślono celibat? By ksiądz traktował wszystkich wiernych równo, nie zwracając uwagi na rodzinne powiązania (z tego też powodu księża NIGDY nie są wysyłani do swych rodzinnych parafii).
I jeszcze jedna sprawa, gdy mówicie o katolicyzmie z niewiadomych mi przyczyn podajecie tezy które były stosowanie we wczesnym średniowieczu (i to chrześcijaństwo sie nie rozwija). Wy chyba naprawdę nie wiecie, jakie jest oficjalne stanowisko kościoła w niektórych kwestiach. Mam więc do wa prośbę, zanim zaczniecie coś pisać, zastanówcie się :).l
PS: Co do mnie to tak, jestem katolikiem, i jestem dumny ze swojej wiary za wartości które głosi, a nie za wybryki księży spoza oceanu :).
Peace.
Fioot z Wami!
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą