miałem nosa, żeby poczekać dzień z obejrzeniem - wszyscy zdążyli powiedzieć temu malkontentowi c2nnib2l, to co ja chciałbym i tym sposobem mogę sobie lużno oglądać bez zwracania uwagi na komentarze...
na razie nic nie przebija odcinka "Iprowizuj", i tych dwóch starszych lasek podkładających głosy pod Colina i Ryana jako policjantów, no i skeczu z Maltańskim Burgerem.
@goku122 : aaaaa :)
@figar : może i była wskazówka ale malutka ;] ja bym po czymś takim nie poznał, ale może dlatego zę jak już goku122 odkrył nie znam tego gatunku mrówek.
Najlepsze i tak są przypadkowe kwestie między skeczami ;) Albo jak jadą po Drew :)
"efekty dżwiękowe" miały dwa dobre odcinki:
1) W odcinku specjalnym bez cenzury - Colin i Ryan
2) W odcinku gdzie dwójka Azjatów z widowni podkładała dżwięki do Colina I Ryana - to była chyba podróż kosmiczna. De tej pory pamiętam "pik pik pik" i "kaaboom" :D :D :D
@loonasek, to jest właśnie tłumaczenie z wliia.pl 'lodowychpingwinów' :) prawdopodobnie chodziło ci o whoseline.pl
@c2nnib2l, skoro uważasz, że tłumaczenia niedokładne to zapraszam do tłumaczenia tego 'prostackiego' show. Wiadomo, że najlepiej znać angielski i sie tym szczycić, ale są też ludzie, którzy ni w ząb z angielskim. Dlatego właśnie powstają tłumaczenia. Może nie jesteśmy (obie ekipy) jakimiś superomnibusami angielskiego, ale staramy się jak możemy i zdajemy sobie sprawę, że tłumaczenie może delikatnie odbiegać od oryginału i nie wszystkie idiomy i odniesienia wychwycimy.
a mnie właśnie nudzą 'zwłoki' i 'efekty dżwiękowe'.
a jak już ktoś wcześniej poruszył kwestię tłumaczeń i polskich napisów... nie przepadam za tłumaczeniami 'lodowychpingwinów'. Wolę wliia.pl :) zawsze przypisy w nawiasach jakby ktoś czegoś nie wiedział, świetna znajomość angielskiego i dobry słuch.
natrent możliwe, że wiedzą a co do army ant to collin krzyczy spocznij co jest niezłą wskazówką.
Popieram loonaska, jakby ktoś z krytykantów obejrzał to by zobaczył, że humor i wyczucie czasu z dowcipem jest świetne i inteligentne.
Jeśli c2... uważasz to za prymitywny humor to sprawdż gdzie powstał ten program, to sie zdziwisz. I żeby nie było w początkowej wersji występowali ci sami aktorzy co teraz.
@natrent masz rację, niektóre konkurencje oglądam tylko z nadziei, że będą jakieś nieprzewidziane teksty, a nie z powodu formuły.
Mam tu na myśli randkę oraz "dziwne przyjęcie".
Natomiast "tylko pytania", "dziwne rekwizyty", czy "czapki" wymiatają. Dobre są też "dwie kwestie" i "największe hity" (część prezentowania, a nie śpiewana) i "zwłoki", "pijacka piosenka" czasem jest niezła.
Kompletną klapą jest natomiast parodia "rozmów w toku"
Fajne jak zwykle... choć nie które skecze już mnie męczą. Randka jest bardzo słaba i oni zawsze wiedzą jakie są odpowiedzi [ nie wierze że da się zgadnąć po jednym słowie podpowiedzi że mrówki były z armii :) ] a w pomocnych dłoniach Ryan zawsze coś je.. zawsze..
@c2nnib2l raz Ci napisałem. Nie zrozumiałeś, co mnie ani ziębi, ani dziwi. A czepianie się mojego nicka akurat przez Ciebie wydaje mi się kolejną, nieudaną ale przynajmniej zabawną próbą zwrócenia na siebie uwagi :D Wal szczerze co Ci leży na wątrobie, niepotrzebnie próbujesz być kontrowersyjny.
@c2nnib2l - spoko, jasne, masz prawo do własnego zdania. Ale Twoje zdanie akurat to gówno prawda ;]
Mało inteligentne żarty dla głupiego odbiorcy? chyba ani jednego odcinku nie widziałeś ;) Lepiej sobie obejrzyj 'kiepskich' tam jest cholernie inteligenty żart nawet z potrójnym sensem...
:c2nnib2l - równie dobrze możesz podjechać do Londynu na Fulham Road, stanąć pod Stamford Bridge przed jakimś meczem ligowym i zacząć krzyczeć "Chelsea's lame. F*ck Chelsea. Chelsea is a piece of sh*t". Reakcja tłumu będzie podobna, tylko bardziej odczuwalna.
@figar : może i była wskazówka ale malutka ;] ja bym po czymś takim nie poznał, ale może dlatego zę jak już goku122 odkrył nie znam tego gatunku mrówek.
Najlepsze i tak są przypadkowe kwestie między skeczami ;) Albo jak jadą po Drew :)
1) W odcinku specjalnym bez cenzury - Colin i Ryan
2) W odcinku gdzie dwójka Azjatów z widowni podkładała dżwięki do Colina I Ryana - to była chyba podróż kosmiczna. De tej pory pamiętam "pik pik pik" i "kaaboom" :D :D :D
@c2nnib2l, skoro uważasz, że tłumaczenia niedokładne to zapraszam do tłumaczenia tego 'prostackiego' show. Wiadomo, że najlepiej znać angielski i sie tym szczycić, ale są też ludzie, którzy ni w ząb z angielskim. Dlatego właśnie powstają tłumaczenia. Może nie jesteśmy (obie ekipy) jakimiś superomnibusami angielskiego, ale staramy się jak możemy i zdajemy sobie sprawę, że tłumaczenie może delikatnie odbiegać od oryginału i nie wszystkie idiomy i odniesienia wychwycimy.
a jak już ktoś wcześniej poruszył kwestię tłumaczeń i polskich napisów... nie przepadam za tłumaczeniami 'lodowychpingwinów'. Wolę wliia.pl :) zawsze przypisy w nawiasach jakby ktoś czegoś nie wiedział, świetna znajomość angielskiego i dobry słuch.
Popieram loonaska, jakby ktoś z krytykantów obejrzał to by zobaczył, że humor i wyczucie czasu z dowcipem jest świetne i inteligentne.
Jeśli c2... uważasz to za prymitywny humor to sprawdż gdzie powstał ten program, to sie zdziwisz. I żeby nie było w początkowej wersji występowali ci sami aktorzy co teraz.
Mam tu na myśli randkę oraz "dziwne przyjęcie".
Natomiast "tylko pytania", "dziwne rekwizyty", czy "czapki" wymiatają. Dobre są też "dwie kwestie" i "największe hity" (część prezentowania, a nie śpiewana) i "zwłoki", "pijacka piosenka" czasem jest niezła.
Kompletną klapą jest natomiast parodia "rozmów w toku"
Mało inteligentne żarty dla głupiego odbiorcy? chyba ani jednego odcinku nie widziałeś ;) Lepiej sobie obejrzyj 'kiepskich' tam jest cholernie inteligenty żart nawet z potrójnym sensem...
Kończ waść, wstydu [se] oszczędż.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą