| « | następny » |
Kult - Wódka
Specjalnie dla młodych Monstermaniaków.
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.
| « | następny » |
Zawsze prawda.
z tego co kojarzę Kazik nie odebrał nigdy żadnej nagrody typu fryderyk bo kładzie na to lachę, tak samo jak OSTR kładzie lachę na to czy podobają się komuś jego teksty i nigdy nie nagra numeru z Lerkiem, żeby sobie przysporzyć fanów (czytaj zysków).
jeśli nadal nie widzisz różnicy między Chemical Brothers (wytyczającymi nowe nurty muzyczne) a plastikową lalą śpiewającą że disco jest fajne a ona to umie śpiewać bo w podstawówce miała muzykę, no to nie ma o czym gadać
To tak samo, jakby ktoś za darmo pracował bo nie jest kapitalistą....
1. artysta syty nie ma nic do powiedzenia, chce picia i jedzenia, nie chce nic zmieniać. bo tylko wiarygodny jest artysta głodny...
2. czy jesteś w stanie zmienić kolor swoich włosów, czy jesteś w stanie nosić ubiór który jest ci obcy... jak bardzo możesz zmienić się by sprzedać swą muzykę...
3. wszyscy artyści to prostytutki, w oparach lepszych fajek, w oparach wódki...
najlepsza jest niekomercyjna muza, styl dowolny, ja uwielbiam OSTR, Chemical Brothers, Kazika, Exploited, Pro Pain, Amon Tobin i wszystkich artystów którzy nie ulegają wpływom komercji tylko robią muzę tak jak czują, tylko wtedy jest prawdziwa. jeśli maci problem z rozróżnieniem, to mała sugestie z mej strony: to co leci w dyskotekach TO JEST KOMERCJA, jeśli jest na liście Top Ringtones- TO JEST KOMERCHA. jeśli cały utwór składa się z UMCYK UMCYK zaj***ny z jakiegoś hiciora z lat 70 motywu - TO TEŻ KOMERCHA
onetowe komentarze.. jeden rzucil prowokacje, inni się łapią..
I muszę wziąć w obronę echelona, choć nie zgadzam się z wrzucaniem Kazikowi ot tak dla idei i negowaniem jego talentu etc.
Ja też słucham trance'u - muzyki całkowicie bezmózgiej i bez przesłania, zupełnie nie do porównania z piosenkami Staszewskiego (a co tam, postawie go w doborowym towarzystwie), Cave'a, Coena, Wysockiego czy Okudżawy (i innych pieśniarzy). Choć Staszewski ostatnio odstaje od tego towarzystwa niestety. Ale muzyka to nie tylko idea, także i czysta rozrywka. Trance czy nawet kwaskowe goa dostarcza mi przyjemności i chwili oderwania się od myślenia. Zaś bop Charliego Parkera czy bachowskie suity na wiolonczele dają mi chwilę "muzycznego orgazmu". Kto co lubi.
Alkohol niestety żle wpłynął na jego głos. Porównajcie sobie wczesne, albo środkowe płyty kultu z obecnymi płytami Kazika Staszewskiego. Zupełnie nie ten głos.Wiek też robi swoje, ale tak drastyczna zmiana nie jest powodowana czystą biologią.
Zmienił też się całkowicie styl. Kiedyś te piosenk były o czymś. Też nie rozumiałem wszystkiego, jak słuchałem jako smarkacz, dopiero teraz doceniam niektóre płyty. "Taty" i "Taty 2" słuchać nie mogę, bo są tak przygnębiające, choć wtedy si¡ę "Balu kreslarzy" słuchało, bo skoczny i fajny i wesoły. A to wcale nie jest wesoła piosenka.
Tymbadziej szkoda mi, że Kazik dzisiaj to już nie to co kiedyś. Wychowałem się też na jego piosenkach, znam większość na pamięć i brakuje mi nowych. Te obecne, od LMDLM to coś strasznego, nie wiem czy skok na kasę, odcinanie kuponików.. Jak słyszę piosenki typu "będziesz wisiał mueller" to mi wstyd za Kazika, autora "6 lat póżniej", "psalmu 151" czy "odrzuć to".
Dziwi mnie to czemu @echelon tego nie napisał. ( Pewnie nie chciało mu się czytać do końca XD)
"Elektrofony - instrumenty, w których wibratorem jest membrana głośnika, a żródłem drgań pobudzających wibrator układ elektryczny."
Teraz pytanie, czy mixery samplery i inne takie pod to podchodzą, czy to ja nie umiem czytać, a echelon'owi należą się przeprosiny z mojej strony ? Np. Zwykła standardowo zbudowana perkusja cyfrowa, napewno tak. Myślę, że trzeba się czepić jednak jak się używa, a nie czego. I jakie to niesie przesłanie.
( :P http://pl.youtube.com/watch?v=Sbot-IaSPcw - np. :D)
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą