| « | » |
Pan nazywa się Doug Bloodworth i przerysowuje sobie obrazki. Czasami okładki komiksów, a czasami coś ze środka.. Zobaczcie sami...
Nadesł.: caspar
Link: http://artique.pl/kilka-zwyklych-rysunkow/
Wyświetleń: 12966
Dodano: 3 miesiące i 18 dni temu
Tagi: sztuka design grafika doug bloodworth farby ilustracja fotorealizm rysunek
Nadesł.: caspar
Link: http://artique.pl/kilka-zwyklych-rysunkow/
Wyświetleń: 12966
Dodano: 3 miesiące i 18 dni temu
Tagi: sztuka design grafika doug bloodworth farby ilustracja fotorealizm rysunek
:: Szukaj
Podobne linki
- Jak szybko stracić sprzęt warty fortunę
- Pijany turysta zniszczył 600-letni zegar
- Gąsiennice nas zjedzą!
- Miliarder nie chce zapłacić 333-dolarowego mandatu
- Ryby jak z horrorów
- Człowiek-prysznic! Co robi na ruchliwej ulicy?
- Najdziwniejsze gadżety religijne
- 10 dziwacznych wynalazków, których na pewno nie kupicie
- Czołgi, bombowce i karabiny. Tak Euro 2012 widzą Chińczycy
- Najdziwniejsze rekordy Guinnessa


"Dla mnie to trochę ta sama zasada na jakiej powstają kolejne kopie obrazów (...) i też nie mają wiele wspólnego z prawdziwą sztuką (to już przyznają także krytycy sztuki - te kopie to zwykłe kicze)."
Owszem, nie jest to sztuka sensu stricto, ale jest to udostępnianie sztuki dla przeciętnego odbiorcy, który nie jest koneserem ani milionerem.
Wg. mnie (jak i wielu) największą sztuką jest sam kunszt. Sam fakt, że potrafi tak "pokolorować obrazek", jest niewyobrażalnym osiągnięciem i chcąc, nie chcąc czyni z niego artystę, a jego dzieło sztuką.
Hm, tak sobie myślę, że może określiłabyś nam jak TY pojmujesz sztukę. Może jakieś przykłady co jest sztuką, a co nie?
Bo jak widać jestem przeciętnym klientem Turków i Chińczyków "z rynku Starego Miasta w Warszawie czy Gdańsku".
Tam jest link do filmiku jak facet maluje. Zwróćcie uwagę jeszcze na 2 rzeczy:
1) tak jak pisałam wyżej rzutniki itp- na samym początku ma przerysowane dokładnie wszystkie kontury a potem malowanie na początku wygląda jak kolorowanie obrazka z książki
2) sam obraz jest dużo większy niż zdjęcie i niż obrazki zamieszczone na necie - czyli nie musi być nawet aż tak dokładny, bo wszelkie niedociągnięcia giną przy pomniejszeniu
Nie twierdzę, że to łatwe, ale dla mnie (powtarzam), bezcelowe.
Dla mnie to trochę ta sama zasada na jakiej powstają kolejne kopie obrazów i zdjęć koni sprzedawane na rynku Starego Miasta w Warszawie czy Gdańsku. Tyle, że tamte powstają w pół godziny i też nie mają wiele wspólnego z prawdziwą sztuką (to już przyznają także krytycy sztuki - te kopie to zwykłe kicze).
Jedno ważne słówko jest, no może dwa, w moich wypowiedziach: "dla mnie". Nie jestem krytykiem sztuki i nie feruję wyroków. Ale DLA MNIE to nie jest sztuka. Na dodatek NIE JEST poza moim zasięgiem. Tyle, że takie coś wymagałoby ode mnie zapewne paru miesięcy, a może i roku pracy (ten kto to zrobił, także nie zrobił tego w godzinę). Pytanie tylko po co? Po to by komuś cokolwiek udowadniać?
Zwyczajnie DLA MNIE odwzorowanie zdjęcia - obojętne jak bardzo dokładne - jest bezcelowe i sztuką nie jest.
Ci "artyści", czy też artyści, robią to przenosząc prawdziwe zdjęcie milimetr po milimetrze, cały czas jednak kopiują i to nie tylko patrząc na zdjęcie (widziałam parę programów tv o tego typu sztuce - używanie rzutników itp).
Nowoczesne "instalacje" i wymysły z kupek złomu też nie są dla mnie sztuką - więc tu Twoja ocena też jest kulą w płot.
Swoją drogą słowa sztuka używa się w różnych znaczeniach więc nie bardzo jest się o co kłócić.
PS 2. Architekt, który przyszedł na budowę i nanosi poprawki w projekcie nadal nie buduje domu.
Po prostu wyraziłem swoją opinię na temat Twojego zachowania.
Przejawiasz, ogromnie obecnie popularną, POGARDĘ dla "rzemieślników". A mierzi mnie to przeokrutnie, bo na poziomie komórkowym mam uczulenie na jęki niespełnionych artystek o "prawdziwej sztuce".
Zbierze się takie konsylium nad g*wnem w puszce (to nie żart - to sztuka!) i wymyśla zawiłe, ale za to pokrętne wywody mlaskając, cmokając i spazmując nad "dziełem". Im coś bardziej popieprzone i o bardziej pochrzanionym przekazie tym bardziej jest SZTUKĄ.
Kuźwa - a dla mnie to nawet księgowy (sorry księgowi - szukałem zawodu, który w powszechnym mniemaniu jest całkowicie odtwórczy) może być artystą, bo wymyśli jak w oryginalny, elegancki i estetyczny sposób rozpisać wydatki tak aby nikt nie mógł się przyczepić. Programista, bo wymyśli nowy, prostszy, bardziej elegancki algorytm realizujący zadanie. Inżynier, Matematyk, etc. etc. etc.
A w tym konkretnym przypadku sztuką jest właśnie warsztat kolesia, a nie to co, z czego i jak maluje.
Jak tak ciężko Ci to zaakceptować to, że gość potrafi coś co jest poza Twoim zasięgiem, to nazwij sobie ten filmik co jest pod obrazkami performancem, gdzie istotą jest jego ciało, a nie obraz, który maluje. Zredukujesz sobie dysonans.
PS. Od wtedy gdy pojawia się na budowie, żeby np. nanosić zmiany w projekcie. Nie budowałaś nigdy domu - zgadłem?
Czy niektórzy nie potrafią się odnieść do czyjejś wypowiedzi bez najeżdżania osobiście na wypowiadającego się? Wychodzi, że nie wiele macie do powiedzenia poza obrażaniem.
PS. Od kiedy architekt buduje dom? Myślałam, że jest od projektowania, a nie łażenia z cegłami po budowie...
Wybacz, ale w mojej opinii jesteś nabzdyczoną, pretensjonalną pigwą, której ktoś nakładł ktoś do głowy, że sztuka wyłącznie jest wtedy sztuką gdy jest absolutnie nieakceptowana przez 90% populacji.
PS. Kup sobie bryle "zerówki" - będziesz wtedy taka niemainstreamowa.
otóż: po nic :) sztuka nie musi nawet ładnie wyglądać. Nie musi :) ja bym się jarała takim obrazem.
I niestety pudło. Umiem rysować i malować, aczkolwiek zawodowo poszłam w zupełnie innym kierunku, więc nie mam wyćwiczonego warsztatu. Dokładnie więc wiem o czym piszę.
To tylko warsztat. Oczywiście, że są ludzie, którzy nigdy czegoś takiego nie zrobią choćby uczyli się latami. Ale tak samo nie każdy zbuduje dom, nie każdy zrobi wiele innych rzeczy które nijak się mają do sztuki.
Hiperrealizm to dla mnie nie sztuka tylko beznamiętne kopiowanie zdjęć.
Żeby to chociaż nie było ze zdjęcia tylko z natury to wtedy jeszcze miałoby sens i było o niebo trudniejsze.
jeżeli malować coś takiego to ewentualnie dla podszkolenia warsztatu, żeby później namalować dobrze coś swojego
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą