ja z miłą chęcią wyciągnąłbym gitarki ze znajomymi w knajpce i pograł, uwielbiam takie spontany, ale świat się przez te parę lat zmienił i co najwyżej można chłeptać browca i cieszyć z tego że jakoś jest, hi - nawet tańczenie na barze już nie tak mile widziane jak kiedyś
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą