@mtdms: W sumie to mnie obecność Feel'u jako króla shitu nie oburza. Co więcej, nawet się zgadzam, że zasługują na to miano... A że żyją? Omijam ich szerokim łukiem :).
być może autor trochę przesadził z Kurtem, ale powiedzmy sobie szczerze większość zaczyna przygodę z rockiem od Nirvany. Nie mówię że wszyscy ale większość. I dla wielu Kurt jest pewnym symbolem rocka. Z mojej strony tyle
choć sam w kwietniu '94 napisałem na plecaku: "Umarł król, niech żyje król"
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą