Nie drogi Ceandricu, chodzi o to że alkoholu się nie sprzedaje pod tytułem takim że chodzi o ich zdrowie i życie. A w byciu otyłym też chodzi o zdrowie i czasami życie
Bo otyły nie zacznie po zjedzeniu hamburgera rozrabiać, fikać do innych ludzi, nie właduje sie do samochodu i nie rozjedzie nikogo jeżdżąc od krawężnika do krawężnika - tutaj masz logikę.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą