Pamiętam jak chłopaki z akademika dostali świeżego murzyna, który dopiero przyleciał do PL.
Powiedzieli mu, że w Polsce jest taki zwyczaj, że jak ktoś puka do drzwi, to trzeba mu otworzyć w takim białym fartuszku i powiedzieć w drzwiach: "Pan prosi".
Bardzo miło się do nich przez pewien czas wchodziło.
Powiedzieli mu, że w Polsce jest taki zwyczaj, że jak ktoś puka do drzwi, to trzeba mu otworzyć w takim białym fartuszku i powiedzieć w drzwiach: "Pan prosi".
Bardzo miło się do nich przez pewien czas wchodziło.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą