Oj tam szczegół... też miałem z TPSA raz przejścia z windykacją... okazało się że wynikało to z faktu jak księgują wpłaty... dopiero jak zadzwonila do mnie przemiła pani z ich księgowości to sobie z nią wszystko wyjaśniłem i było cacy ;)
czyli sposób na zrobienie z siebie kretyna "szanowna pani Moniko... pańska firma" pomijając fakt napisania listu który miał pokazać wyższość piszącego nad resztą jego wsi a pokazał jedynie jaki z niego frajer... ach ten styl
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą