| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Historia kota, który został przewodnikiem psa
Reszka | Pt 04-01-2013 05:00
Koty i psy częściej warczą na siebie niż żyją w dobrych układach. W tym przypadku jednak jest inaczej.
Ośmioletni Terfel cierpi z powodu katarakty, widzi jedynie jasne i ciemne plamy. Z tego powodu walijski pies rzadko kiedy opuszczał swój koszyk. Gdy tylko próbował, nieustannie o coś się obijał i potykał.
Jego sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy właścicielka zaadoptowała bezdomną kotkę, o dziwacznym walijskim imieniu Pwditat.
Ośmioletni Terfel cierpi z powodu katarakty, widzi jedynie jasne i ciemne plamy. Z tego powodu walijski pies rzadko kiedy opuszczał swój koszyk. Gdy tylko próbował, nieustannie o coś się obijał i potykał.
Jego sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy właścicielka zaadoptowała bezdomną kotkę, o dziwacznym walijskim imieniu Pwditat.
Już podczas ich pierwszego spotkania kotka podeszła do leżącego w koszyku Terfela i dosłownie wyprowadziła go do ogrodu. Od tej pory oprowadza ona niewidomego psa po mieszkaniu ich właścicielki, służąc mu za przewodniczkę.
"Pwditat natychmiast wyczuła, że Terfel jest ślepy" - twierdzi Anne Cragg, która opiekuje się parą
zwierzaków. "Kotka używa swoich łap, by pokierować psem. Są nierozłączni, nawet śpią razem".
"Pwditat natychmiast wyczuła, że Terfel jest ślepy" - twierdzi Anne Cragg, która opiekuje się parą
zwierzaków. "Kotka używa swoich łap, by pokierować psem. Są nierozłączni, nawet śpią razem".
| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
25.05
· Wielopak Weekendowy DXXII
24.05
· Męski know-how: 15 nietypowych zastosowań WD-40 (67)
· Kultowe cytaty z "Rejsu" (37)
· Potwory, które żyją pod twoim dachem (36)
· Kobieta - przyczyna wszystkich nieszczęść (37)
· Za co można dostać baty w Iranie (56)
· Typowy tata (33)
· Spider-Manów dwóch (21)
· Dokarmiacz i jego dziewczyna (107)
· Ciężarówka z niespodzianką (28)
· Etapy poszukiwania pracy (30)
· A miało być tak pięknie... (26)
· Dziwolągi z rosyjskich sieci społecznościowych (39)
· Zabawne sytuacje przed bankomatami (5)
· Nawet zwierzaki kochają damskie dekolty (8)
· Koncepcyjny jacht podwodny (2)
· Piękno naszej planety (7)
23.05
· Terminologia techniczna filmów pornograficznych II (98)
· Faktopedia, czyli taka fajniejsza Wikipedia - XXIX (37)
· Historia jednej fotografii II (34)
· Wielopak Weekendowy DXXII
24.05
· Męski know-how: 15 nietypowych zastosowań WD-40 (67)
· Kultowe cytaty z "Rejsu" (37)
· Potwory, które żyją pod twoim dachem (36)
· Kobieta - przyczyna wszystkich nieszczęść (37)
· Za co można dostać baty w Iranie (56)
· Typowy tata (33)
· Spider-Manów dwóch (21)
· Dokarmiacz i jego dziewczyna (107)
· Ciężarówka z niespodzianką (28)
· Etapy poszukiwania pracy (30)
· A miało być tak pięknie... (26)
· Dziwolągi z rosyjskich sieci społecznościowych (39)
· Zabawne sytuacje przed bankomatami (5)
· Nawet zwierzaki kochają damskie dekolty (8)
· Koncepcyjny jacht podwodny (2)
· Piękno naszej planety (7)
23.05
· Terminologia techniczna filmów pornograficznych II (98)
· Faktopedia, czyli taka fajniejsza Wikipedia - XXIX (37)
· Historia jednej fotografii II (34)
:: Jak to drzewiej bywało
:: Linki sponsorowane
:: Polecamy te strony
:: Reklama





Sam mógłbym zrobić mu zastrzyk, ale biorąc pod uwagę to, że zostały na nim skóra i kości, może mi się to nie udać...
współczuję strasznie bo sama przechodziłam przez to 3 miesiące temu. kocioł miał niewydolność nerek a umarł na główkę. dostał wylewu i już siusiał pod siebie. nie kontaktował....ratowałam go dwa miesiące. pracowałam i zarabiałam na szpital i rehabilitację z laseropresurą. ale przyszedł czas, że musiałam podjąć ostateczną decyzję...
12 lat był jak moje dziecko, strasznie mądry i kochany. do dzisiaj za nim ryczę bo tęsknię.
powiem Ci jedno...przej*bane!
trzymaj się!
Rzygajcie sobie tęczą - ja się cieszę, że takie posty i filmiki trafiają na główną :)
Znam to na wskroś. Logicznie rzecz biorąc, patrzę na to jak na zwyczajną część życia.
Mając 3 koty w ciasnym mieszkaniu i wściekając się za każdym razem, kiedy któryś nie trafi do kuwety, potrafiłem krzycząc na niego życzyć mu śmierci. W słowach, ale czy w myślach?
Z jednej strony pragmatycznie zdaję sobie sprawę, że będzie mi łatwiej z dwoma kotami niż z trzema, z drugiej jednak przewiduję wszystkie swoje emocje, które będą mi towarzyszyć w momencie jego śmierci i jeszcze długo po. Jakby nie patrzeć, jest to mój młodszy braciszek...
Ps: obecnie leży w szpitalu. Zawieźliśmy go wieczorem do kliniki, gdzie został na badania i obserwację. Swoją drogą, trochę go tam dokarmią kroplówką, bo jeszcze dzień lub dwa, i umarłby z wycieńczenia.
Na marginesie: zabrzmi to jak reklama, ale naprawdę polecam tę klinikę: mieści się w Lublinie na ul.Stefczyka i leczą w niej lekarze, którzy mają nie tylko rękę, ale i serce do zwierząt.
@stalowy @frezja @mayor99 : gratuluję poczucia humoru, niewybrednego.
Prawdziwa przyjaźń nie zna żadnych granic.
zatrudnił...
PR-owców Tuska!
^^
Ma problemy z głosem i kiedy chce coś powiedzieć, tylko porusza pysiem. Mimo braku sił chodzi grzecznie do kuwety, a kiedy siedział na łóżku piętrowym, jakimś cudem rozmiauczał się, żeby go zdjąć na siku.
Już pewnie nigdy nie powie "mama" (ponieważ przez lata zwracał się tak do mojej matki, został moim adoptowanym braciszkiem).
nauczył się też że ja jestem jego przewodnikiem i rozumie co znaczy moje "uważaj", gdy obierze kurs na latarnię/drzewo/cokolwiek.
w nowych, nieznanych miejscach jest trochę gorzej, ale wystarczy dać mu parę minut i tworzy sobie w głowie mapę terenu. pamięta nawet ile stopni maja dane schody:)
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą