| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Jak napisać wypracowanie na ostatnią chwilę?
Moonshield | Pt 08-02-2013 04:54
Zdarzyło Ci się kiedyś odkładać pisanie wypracowania na ostatnią chwilę, a kiedy termin upływał następnego dnia, dopadała Cię czarna rozpacz? Oto krótki poradnik, jak radzić sobie w takich sytuacjach.


















Krok 1: Otwórz nowy dokument w Wordzie
Krok 2: Wpisz swoje imię i nazwisko, datę i tytuł wypracowania

Krok 3: Pomyśl chwilkę, jak zacząć

Krok 4: Zrób sobie krótką przerwę

Krok 5: Zacznij pisać

Krok 6: Zrób kolejną krótką przerwę

Krok 7: Zacznij jeszcze raz, ale tym razem na poważnie

Krok 8: Posiłkuj się Wikipedią, nawet jeśli prowadzący zajęcia tego zabronił

Krok 9: Zapisz jedną stronę byle czego

Krok 10: Kiedy sobie przypomnisz, że wypracowanie miało być na minimum 10 stron - spanikuj

Krok 11: Powiększ marginesy

Krok 12: Albo powiększ czcionkę (najlepiej jedno i drugie)

Krok 13: W tym momencie zdasz sobie sprawę, że nauczyciel/profesor to zauważy. Dodaj kilka pustych linii przed i po tytule...

Krok 14: Pisz ciągle to samo, używając wszystkich dostępnych synonimów i powtarzając te same zdania zapisane w inny sposób

Krok 15: W tym momencie powinieneś zdać sobie sprawę, że nie korzystałeś jeszcze z podwójnej spacji, więc jest szansa, że nadrobisz...

Krok 16: Aby udowodnić, że nie korzystałeś z Wikipedii, w bibliografii wpisz bibliografię artykułów z Wikipedii...

Krok 17: Czas na autokorektę

Krok 18: Drukuj!

Krok 19: Obiecaj sobie, że już nigdy nie będziesz czekał z pisaniem wypracowania na ostatni dzień, po czym sobie odpocznij

Źródło: buzzfeed.com
| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
24.05
· Męski know-how: 15 nietypowych zastosowań WD-40 (49)
· Kultowe cytaty z "Rejsu" (24)
· Potwory, które żyją pod twoim dachem (24)
· Kobieta - przyczyna wszystkich nieszczęść (24)
· Za co można dostać baty w Iranie (38)
· Typowy tata (26)
· Spider-Manów dwóch (13)
· Dokarmiacz i jego dziewczyna (74)
· Ciężarówka z niespodzianką (17)
· Etapy poszukiwania pracy (20)
· A miało być tak pięknie... (20)
· Dziwolągi z rosyjskich sieci społecznościowych (31)
· Zabawne sytuacje przed bankomatami (4)
· Nawet zwierzaki kochają damskie dekolty (6)
· Koncepcyjny jacht podwodny (1)
· Piękno naszej planety (7)
23.05
· Terminologia techniczna filmów pornograficznych II (98)
· Faktopedia, czyli taka fajniejsza Wikipedia - XXIX (37)
· Historia jednej fotografii II (34)
· Postacie z bajek na emeryturze - rozwiązanie konkursu (18)
· Męski know-how: 15 nietypowych zastosowań WD-40 (49)
· Kultowe cytaty z "Rejsu" (24)
· Potwory, które żyją pod twoim dachem (24)
· Kobieta - przyczyna wszystkich nieszczęść (24)
· Za co można dostać baty w Iranie (38)
· Typowy tata (26)
· Spider-Manów dwóch (13)
· Dokarmiacz i jego dziewczyna (74)
· Ciężarówka z niespodzianką (17)
· Etapy poszukiwania pracy (20)
· A miało być tak pięknie... (20)
· Dziwolągi z rosyjskich sieci społecznościowych (31)
· Zabawne sytuacje przed bankomatami (4)
· Nawet zwierzaki kochają damskie dekolty (6)
· Koncepcyjny jacht podwodny (1)
· Piękno naszej planety (7)
23.05
· Terminologia techniczna filmów pornograficznych II (98)
· Faktopedia, czyli taka fajniejsza Wikipedia - XXIX (37)
· Historia jednej fotografii II (34)
· Postacie z bajek na emeryturze - rozwiązanie konkursu (18)
:: Jak to drzewiej bywało
:: Linki sponsorowane
:: Polecamy te strony
:: Reklama


Ten artykuł zabił ostatecznie moje kwilące cichutko sumienie.
A tak przy okazji - ten "papier" nie przypadkiem nazywa się "dyplom"...
A co do samej nauki to chyba od zawsze już miałem tak, że co mnie kręci to ani nie wiesz kiedy w głowę weszło. Reszta to aby aby.
Ja na studiach musiałem (przykładowo - spośród wielu innych) pisać w LaTeX i prowadzącym musiałem przesłać zarówno skompilowany pdf jak też plik źródłowy.
Przeraża mnie to co czytam w waszych komentarzach, bo będąc prowadącym zajęcia miałbym w nosie powód 'niedziałania' pliku który mi przesłaliście - trzeba to pisać tak, żeby było uniwersalne i multiplatformowe, ma to otworzyć każdy i wszędzie (a przynajmniej w większości "logicznych" systemów i edytorów tekstu). Kropka. Jeżeli nie zadaliście sobie trudu sprawdzenia, czy waszą pracę da się w ogóle otworzyć, to widzimy się w następnym semestrze.
Że już nie wspomnę, że gdybym był waszym przyszłym pracodawcą miałbym dvpie, czemu nie mogę przeczytać jakiejś analizy którą musieliście się zająć, tylko po takim numerze wypi@przyłbym was z firmy. To co robicie z mojego punktu widzenia byłoby zwykłym lenistwem i niedokładnością.
2. Wypełnij go tak żeby miał z 20-30 kb a następnie zapisz.
3. Edytuj dokument w notatniku
4. Skasuj parę linijek tekstu a następnie zapisz.
5. Oddaj prace.
Pliku nie da się otworzyć, ale to powie Ci profesor następnego dnia. Wkręć go że zapiszesz go w innym formacie i oddasz np na za tydzień. Ta-daaaa
A nie lepiej napisać/zrobić samemu? Może przy okazji nauczyłbyś się czegoś nowego. Aż tak ci się nie chce?
@ Hirokaraka: gdyby ludzie popełniali tylko takie "przestępstwa" ...
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą