Na ostatniej stronie pisma „Media & Marketing Polska” zauważyłem reklamę ING. Z góry przepraszam za brak czytelności fotki – komórkowym aparatom jeszcze sporo brakuje. Dla osób, które nie mogą doczytać co jest na reklamie oto opis: białe tło, które przykuwa uwagę, na środku cytata a poniżej stopka ING z nr telefonu.
Cytat brzmi:
„ Z dobrym marketingiem jest jak z mężczyzną – musi być skuteczny”.
Dzisiaj bardzo szybka notka, bo i sprawa błacha. Zacznę od pytania: "Co to jest Geberit?". Jesli nie wiesz, to podpowiedź znajdziesz na obrazku poniżej (proszę kliknąć dla powiększenia).
Co widzisz na obrazku?
Witam. Ostatnio na ulicy rzuciło mi się w oczy wielkie logo wymalowane na masce służbowego samochodu. Aż mnie wryło w ulicę. Oto ono. Przypatrz się i nie przewijaj strony. Powiedz co widzisz?

W jednej z łódzkich rozgłośni słyszałem reklamę. Nie pamiętam branży, niech będzie sprzęt AGD, treść też nie ważna, ważne jest hasło. Szło to mniej więcej tak:
Reklama była tak cudowna, że treści nie pamiętam (nawet branży), ale hasło wryło mi się w pamięć. Czemu to hasło jest takie „głupie”? Co najmniej z 3 powodów:
Dziś temat bardziej kobiecy :)
Szukasz sukni ślubnej? Oczywiście chcesz, aby była jedyna, wyjątkowa w swoim rodzaju. Aby zapierała dech, wprawiała w osłupienie, budziła podziw. Nie oszukujmy się, wiele kobiet wychodzi za mąż dla sukienki :)
Wchodzisz do salonu sukni ślubnych. Jeszcze nie wiesz co wybierzesz, ale podchodzisz do pierwsze sukienki z brzegu. Oglądasz i w tym momencie podchodzi Pani z obsługi, której wystarczy 5 minut by wygonić Cię z salonu. Oto jak się to robi:
Ty: Proszę Pani, szukam (wstaw opis) sukienki. Mają Państwo coś takiego?
Z tego co wiem, to jest to już chyba 4 próba wylansowania w Polsce dezodorantu Axe dla „prawdziwych podrywaczy”. Axe należy do marki Unilever. Pomimo, że trzy razy ponieśli porażkę w lansowaniu Axe, to próbują dalej. Koncept nie zmieniony – widać Unilever stwierdził, że problem leży w wykonaniu, a nie w zamyśle.
No więc czemu nie będzie Efektu Axe?
Że se tak pozwolę na słówko wstępu. Nie jestem w stanie powiedzieć czym będzie ten blog. Generalnie mam w głowie jakiś punkt do którego zmierzam, ale jak to w drodze bywa, może się okazać że to mapa była zła, że cel źle obrany lub że nie starczyło sił.
Postaram się krótko i zwięźle pisać (bo kto lubi czytać długie teksty?) o marketingu z którym stykam się jako klient. Ponieważ jestem z zawodu marketingowcem, to mam bardziej wyczulone ucho czy oko na marketingowe sztuczki (które czasem mnie zaskakują a czasem zachwycają).
Posty będą monotematyczne… w pewnym sensie (proszę jeszcze nie uciekać). Będę pisał o tym co jako klient-marketingowiec nie rozumiem. I albo tego nie rozumiem, bo się to kupy (a, fe!) nie trzyma, albo bo mam ograniczony poziom pojmowania lub nie jestem grupą docelową.
Ponieważ nie mam monopolu na wiedzę, to zachęcam do dyskusji (kłóćcie się, w końcu to ja mam władze na tym blogu Muwahaha). Proszę mnie oświecać i wprowadzać w wiedzę. Bo wiadomo – jak człowiek czegoś nie rozumiemy lub jest to absurdalne, to jest to „głupie”.
A dla mnie marketing za często jest głupi.
Pzdrwm
Kozak