Ukryty
Urodziłem się i wtedy zaczęły się moje kłopoty,a przede wszystkim ze mną...eh!!!! Wiek:12 Pierwszy dzień: 16 kwietnia 2009 Status uczelniany: luzak Płeć: facet Stan: zajety Miasto: Co zamkiem sie pyszni
Wybacz za ten pesymizm, ale trudno być optymistą z realizacją swoich marzeń, kiedy wymagają one urzeczywistnienia teorii podróży między systemowych, albo chociaż usprawnienia transportu międzyplanetarnego. O ile 21 grudnia 2012 roku nie przylecą kosmici z ofertą pomocy w rozwoju tej technologii, to szanse na odwiedzenia przeze mnie Keplera 22B, albo chociażby Marsa są równie duże, jak to, że nagle uzyskam moce Dr. Manhattana.
Heh, dzięki :3 ale jak widać to w mojej galerii, mam wyjehbane od przeszło 100 stron i nie mam zamiaru się zmieniać więc nie musisz się martwić XD
Niestety teraz przez te święta nie mam jak wysupłać grosza na superbojownika, ale w styczniu, szaffa ponownie spotka się z moimi ulubieńcami. W tej chwili na moim HDD czeka na spotkanie bojowników prawie 1.5GB futrzaków, kucyków, mechów, statków kosmicznych i innego towaru, a do stycznia pewnie jeszcze się dozbiera :D
PS. Mam 500 gigowy dysk przeznaczony tylko na pliki graficzne i jak na razie jest zapełniony w 20%, więc nie muszę przejmować się brakiem miejsca :)
Na temat uznania, to patrz parę postów niżej. :rotfl
Miło mi, korzystaj z tego, co Ci się tam widzi, zawsze jest coś nowego, bo lubię sobie po interku pomykać.
Rozsądne, ale co robiłeś w mojej szaffie?
Ano wlazłeś i mantyczysz, a czy ja Cię tutaj zapraszałem? Nie przypominam sobie.
Jest jedna zasada: jak włazisz komu do domu to nie krytykujesz mebli, bibelotów, koloru ścian, tak?
No chyba, że jesteś człowiekiem niewychowanym.
Ano tak :bubek :)
Niektóre rzeczy się wielu ludziom podobały, uważasz, ze są miłośnikami syfu?
Alboś bardzo zarozumiały, albo durny i obrażasz ich gusta tym swoim jojczeniem.
O gustach się nie dyskutuje, zwłaszcza jak się nie było zaproszonym i poproszonym o opinię.
To tyle w temacie. :)
szafę mam w domu. można ją nazwać dyskiem (jeżeli już tak bardzo chcesz używać przenośni) twardym w zależności od upodobania możne być to /D:, F: etc. rzeczy w szafie są prywatną własnością więc trzymam je dla siebie. nie pokazuje ich każdemu gościowi w moim domu.
Cóż drogi :bubku, człowiek w miarę wytworny ma w szafie rzeczy na różne okazje, te, które mu się podobają, albo podobały, mniej lub bardziej praktyczne itd.
Słowem: ma jakiś wybór w zależności od okazji i humoru.
Zaś fleja i abnegat: tylko parę skarpetek, brudne gacie, wyleniały sweterek i kupę moli, które z rozpaczą starają się tam jakoś przeżyć.
Ile można, duuuużo można jak się wybuli troszkę kasy to się ma szafę bez dna.
Podpowiem: Superbojownik, a Ty sprawdź jak to działa do końca świata i parę dni dłużej. :)
Oglądanie takich grafik jest dla mnie jedyną radością, gdy przypomnę sobie o tym -> http://www.joemonster.org/p/559975/album/strona/18/Feels_Bad_Man
Niestety teraz przez te święta nie mam jak wysupłać grosza na superbojownika, ale w styczniu, szaffa ponownie spotka się z moimi ulubieńcami. W tej chwili na moim HDD czeka na spotkanie bojowników prawie 1.5GB futrzaków, kucyków, mechów, statków kosmicznych i innego towaru, a do stycznia pewnie jeszcze się dozbiera :D
PS. Mam 500 gigowy dysk przeznaczony tylko na pliki graficzne i jak na razie jest zapełniony w 20%, więc nie muszę przejmować się brakiem miejsca :)
Miło mi, korzystaj z tego, co Ci się tam widzi, zawsze jest coś nowego, bo lubię sobie po interku pomykać.
Zawartość twojej szaffy przekracza wszelkie poziomy zajebistości!
Powinieneś jakiś medal za to dostać czy co :P
Ale dzięki. :)
Ano wlazłeś i mantyczysz, a czy ja Cię tutaj zapraszałem? Nie przypominam sobie.
Jest jedna zasada: jak włazisz komu do domu to nie krytykujesz mebli, bibelotów, koloru ścian, tak?
No chyba, że jesteś człowiekiem niewychowanym.
Ano tak :bubek :)
Niektóre rzeczy się wielu ludziom podobały, uważasz, ze są miłośnikami syfu?
Alboś bardzo zarozumiały, albo durny i obrażasz ich gusta tym swoim jojczeniem.
O gustach się nie dyskutuje, zwłaszcza jak się nie było zaproszonym i poproszonym o opinię.
To tyle w temacie. :)
Słowem: ma jakiś wybór w zależności od okazji i humoru.
Zaś fleja i abnegat: tylko parę skarpetek, brudne gacie, wyleniały sweterek i kupę moli, które z rozpaczą starają się tam jakoś przeżyć.
Ile można, duuuużo można jak się wybuli troszkę kasy to się ma szafę bez dna.
Podpowiem: Superbojownik, a Ty sprawdź jak to działa do końca świata i parę dni dłużej. :)
http://www.joemonster.org/klub/297/ zapraszam :D
Pzdr Prezes :)
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą